Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 01 sty 2007, 22:22

Nie wiem czy tak łatwo, pierwsza połowa nie zapowiadała takiego wyniku, choc i tak Liverpool był lepszym zespołem. Druga czesc spotaknia juz nalezała zdecydoawnie do The Reds. Liverpoool przycisnal w odpowiednim momencie i zanim Bolton sie otrzasnal po stracie pierwszej bramki juz było 2-0 i zrobilo sie po meczu. Widac Crouch zapałał do strzelania bramek z przerotki, ta prawie identyczna do tej z Galata :P Oczywisice jak gra Kuyt to musi byc jednym z najlepszych, albo i najlepszym dzisiaj asysta i bramka i chyba zawodnik meczu. Znowu zawiodł Gonzalez, jakos ostanio mu nie idzie, a wejscie mial dobre, podobnie Aureli, Pennant mimo kilku bardzo dobrych rajdow i asysty mial takze sporo strat.
Na koniec wyszło, ze Bolton nie istnial 0 celnych strazłow posiadanie blisko 60-40 na korzysc Liverpoolu.
I wreszcie Gerrard znowu dobry mecz czyli takie wachania, od słabych do coraz leszych, az pozniej (moze) znowu powrot do slabych i tak w kolko.

Wróć do „Anglia”