z początku wygląda to świetnie. Tylko, że warto zwrócić uwagę na to że na ogólne dochody JUVE ogromny wpływ miała sprzedaż zawodników (ponad połowa sumy) z JUVE. i o ile klub dalej będzie zarabiał ze sprzedanych piłkarzy przed tym sezonem (za wielu JUVE dostaje kasę ratami) to na 100% nie będą to takie zyski jak w tym pierwszym kwartale. Sytuacja jednak nie jest dramatyczna i straty pewnie ogromne nie będą co można sobie na oko policzyć, w szczególności że JUVE nie tylko mniej zarobi ale i mniej wyda w tym sezonie niż w poprzednim (brak wydatków na wzmocninia z wyjątkiem kosztującego 4 mln ojro Boumsonga, zmniejszenie płac zawodników i odpadnięcie wielkich kontaktów sprzedanych gwiazd jak Cannavaro, Thuram, Emerson, Vieira, Ibrachimovic, Mutu gdzie każdy z nich w zeszłym sezonie dostał z 4-5 mln ojro na co JUVE taraz nie wyda ani grosza), więc przy doinwestowaniu klubu przez rodzine Agniellich co nie miało miejsca przez ostatnich kilkanaście lat (a co jest chyba pewne) i przy zainwestowaniu w klub Kadafich JUVE może mieć naprawdę wielkie środki na transfery, choćby z kasy zarobionej przed tym sezonem z transferów, a to było mniej więcej 70 mln (24 Zlatan, 10 Vieira, 19 Zambro i Thuram, 8 Mutu i koło 20 z Canny i Emersona)Juvepoland pisze: Po aferze Calciopoli księgi finansowe Juventusu zostały wywrócone do góry nogami. Po pierwszym kwartale sezonu można wyciągnąć wstępne wnioski na temat wpływu wydarzeń minionego lata na kondycję finansową klubu.
Dochód z meczów
1. kwartał sezonu 2005/06: 3.1 miliona euro
1. kwartał sezonu 2006/07: 1.2 miliona euro
Dochód z telewizji, radia i innych mediów
1. kwartał sezonu 2005/06: 19.8 miliona euro
1. kwartał sezonu 2006/07: 12.5 miliona euro
Dochód z transferów
1. kwartał sezonu 2005/06: 5.3 miliona euro
1. kwartał sezonu 2006/07: 38.0 miliona euro
Dochód razem
1. kwartał sezonu 2005/06: 43.7 miliona euro
1. kwartał sezonu 2006/07: 61.5 miliona euro
Ale ile JUVE przeznaczy to już inna kwestia a tu nic powiedzieć nie możemy skoro nikt nie zna polityki transferowej nowego zarządu bo ten wydawać jeszcze nie miał okazji...


