Miłość

Loco

Post autor: Loco » 03 sty 2007, 17:58

mawik ale ja mam panne i wcale jej na sile nie szukalem. tylko ze irytuja mnie chwile gdy "cos" co nas laczy zaczyna sie psuc. nie wiem czy to uczucie to milosc czy zauroczenie dlatego pisze "cos".
spyrczak pisze:Milosc... pewnie istnieje, ba napewno istnieje ale jakos nie doswiadczylem tego uczucia na wlasnej skorze jeszcze :roll: w sumie to sie nie dziwie :P mieszkam w malej dzielnicy Jaworzna, na mojej ulicy nie mieszka zadna laska :shock:, w technikum mialem 24 kolesi w klasie i moze ze 25 lasek na cala szkole, teraz na studiach podobnie jednym wyjatkiem ze na roku jest moze 4-5 lasek i to wszystko :P tak wiec moja jedyna stycznosc z plcia przeciwna odbywala sie w podstawowce kiedy to myslalem zeby pokopac w pilke albo pograc na kompie niz ogladac sie za laskami zreszta jak wszyscy, taki wiek :P tak wiec jedyne mozliwosci poznania jakiejs dziewczyny to co tygodniowy weekendowy wypad do jakiegos pubu albo... gg :D mowicie czekac hmm ale ze niby co? mam czekac az sama laska mi zapuka do drzwi? bo takie akcje ze sie na kogos wpada czy to w autobusie czy tez na ulicy, patrzy sie w oczy i sie zakochuje z wzajemnoscia to sorry ale w filmach sie tylko zdarza ;) łoo ale sie pouzalalem nad soba 8)
wspułczuje abstynencji :P no chyba ze w weekend zamieniasz sie w lovelasa i zarywasz laski hurtowo :lol:

Wróć do „Hyde Park”