pamietajmy tylko ze jak wroci terry (a wroci ponoc szybko) bedzie grzal lawe. wiec sila rzeczy teraz zaden liczacy sie pilkarz nie bedzie szedl tylko po to by pograc ogony badz w pucharze ligi
trudnosc zimowego okna transferowego wlasnie na tym polega - nie dosc ze sie przeplaca to jeszcze ciezko kupic kogos naprawde uznanego. czasem sie udaje ale bardzo rzadko
do tego mlodzi widzac jak moga byc traktowani w chelsea pomysla dwa razy - bo czasem lepiej odejsc to takiego totenhamu i tam sie ogrywac niz liczyc na szczescie w postaci kontuzji terry'ego badz carvalho
a co do kanibala - to w jednym meczu raczej dinho sie sam zatrzymal. bo w rewanzu oba gole w duzym stopniu obciazaja konto holendra



