Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: kapi88 » 06 sty 2007, 20:21

1. Noo... to Rosicky pogrąża Liverpool. Pierwsza bramka piękna, choć Dudek za daleko wylazł i dostał za kołnierz A w drugiej to ja już nie wiem. Obrona gra jakby z jakiegoś podrzędnego hiszpańskiego klubu pochodziła, boją się wejść w Czecha czy co Gerrard też tam noge schował zamiast zablokować strzał. Krew, mnie zalewa. W Carling Cup w środe mam wyj..., ale nie w FA Cup. A ci mi tu taką padake odgrywają. Ewidentny karny LFC się należał, ale sędzia wolał dać żółtą Xabiemu za symulowanie Ogólnie nie na moje nerwy takie rzeczy. Oprawa meczu niegodna gry.
2. Ogólnie fajnie się zachował Carragher przy 3. bramce dla Arsenalu. Gonił go możliwe, że najlepszy napastnik świata, ale on wolał się wdać w pojedynek biegowy czy kiwnąć go (pewnie on sam nie wie) no i moje złudzenia o remisie właśnie się zakończyły. Po golu Kuyta naprawde zacząłem wierzyć. Zejdzie badyl, wejdzie Bellamy i coś wskuramy. "AAleee nieeeeee...". Zmiana Riise na Aurelio też nie wiem co miała dać (chyba że jakiś uraz Norwega, ale nic na to nie wskazywało). To była naprawde gorzka porażka :/[/code]

Wróć do „Anglia”