Arsenal bije po dupie bardziej utytułowany zespół, wyrzuca obrońcę pucharu z rywalizacji, a kibice się pochowali
Ale się strasznie pomyliłem wcześniej - Wenger nie zagrał głebokimi rezerwami, co ma swoje plusy ... ale niestety także minusy.
Plus to oczywiście wynik, 3:1
Obaj trenerzy wystawili najsilniejsze skałdy, wiec wynik tym bardziej cieszy, bo przecież Liverpool grając w optymalnym zestawieniu jest bardzo groźny u siebie, a my gramy w kratkę. No, może nie do końca składy były najsilniejsze, gdyż w bramkach nie było pierwszoplanowych postaci.
W naszej bronił Almunia, u gospodarzy - Jerzy Dudek.
Bohaterów meczu, jak dla mnie było 2.
Rosikcy, który strzelił 2 pierwsze gole [jeszcze w pierwszej połowie, w odstepstwie 7 minut] oraz Henry, który zagrał 2 mecz po 5 tygodniowej przerwie i po raz kolejny miał ogromny wpływ na wynik meczu. Asysta i kapitalny gol w końcówce, mówią same za siebie.
Minusem wystawienia [prawie] optymalnego składu, jest kontuzja Eboue
Zagraliśmy dziś bez Cesc'a, który był zawieszony, jednak daliśmy sobie radę - w drugiej połowie przewage miał Liverpool, jednak dziś skuteczność nas nie zawiodła
Arsenal w IV rundzie pucharu anglii
Anthony Stokes przeszedł z Arsenalu do Charltonu - już oficjalnie, umowę podpisał do 2011 roku.



