ManU ma przewagę, Villa sie broni, ale jakoś tak niezbyt skutecznie.
Chyba kolejne bramki dla ManU są tylko kwestią czasu.
Kiraly vs Kuszczak, dziś chyba uczeń wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku
edit: Giggs właśnie w poprzeczkę trafił - 2 bramka wisi w powietrzu
Gdzie się podziali wszyscy
ManU wygrało, choć łatwo nei było. Po tym co pokazywali na początku II połowy, byłem gotów postawić duże pieniądze, że rozgromią rywali. Ale baros wszedł na boisko i [trochę przypadkowo, ale jednak] doprowadził do remisu.
Na szczęscie, dla ManU, w klubie ciągle na ławie siedzi Ole Gunnar, którt i tym razem sprawdził się jako joker. Zmienił Larssona chyba w 78 minucioe i w doliczonym czasie strzelił na 2:1. Gol równie przypadkowy, jak ten dla Villi. Ole uderzył troche na oślep [byle tylko wświatło bramki] a Kiraly jak jakiś junior przepuscił piłkę, którą nawet Dudek by złapał



