FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 07 sty 2007, 21:40

Co za tragiczny mecz :zgon: [']. Zagraliśmy cholernie słabo i chyba dobrze, że udało się uzyskać chociaż ten remis. Marquez grał świetnie aż w końcu pomyślał, że trzeba coś odwalić i zaliczył asystę przy bramce dla Getafe ['] Gudi bez przerwy łapany na spalonych. Miał jedną czystą okazję na początku, ale strzelił obok bramki. Saviola grał 35 minut i nie powąchał piłki. Czyżby to jakiś większy spisek? Nie tylko Rijkaard, ale i zawodnicy go nie lubią? :( Na szczęście obudził się Iniesta i po indywidualnej akcji wywalczył rzut wolny, który na bramkę zamienił Xavi :jupi: Valdes kilka razy ratował nam tyłek i w sumie to mieliśmy sporo szczęścia. Aż mi się nie chce pisać. Gra wyglądała załamująco po prostu.

Wróć do „Hiszpania”