Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 07 sty 2007, 22:37

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że wczoraj to Liverpool miał więcej z gry. To Liverpool powinien wygrać mecz, już po pierwszej połowie, minimalna przewage [w grze] miał Liverpool, byli częsciej przy piłce, więcej strzelali, a mimo to przegrywali dwiema bramkami do przerwy :D w I połowia Arsenal miał 3 celne strzały a bramki 2, skuteczność rzeczywiscie dobra, inna niż w kilku wcześniejszych meczach. W II połowie Liverpool jeszcze bardziej przeważał, mieli mase sytuacji, ale Kanonierzy sie umiejętnie bronili. Kto wie, jakby gra wyglądała, gdyby inny wynik był, przy 2:0 nie musieliśmy atakować, wystarzyło się umiejętnie bronić i od czasu do czasu kontratakować i to robiliśmy. Udało się, cho Liverpoll po bramce Kuyt'a mono przycisnął i Aurelio mógł po chwili doprowadzic do remisu. cisnęli, cisnęłi, aż nagle Gilberto zagrał do Henry'ego i po meczu :D

ciekawe jak to będzie we wtorek wyglądało :think:]



edit:
Arsenal trafił w IV rundzie FA Cup na Bolton Wanderers, czyli trudny przeciwnik, Chelsea zagra z Nottingham Forrest, a ManU z Portsmouth

Wróć do „Anglia”