Ciekawa sytuacja z Robsonem, pamietam kiedyś czytałem artykuł w którym chyba Leszek Orłowski pisał że jeśli ktoś ma go nauczyć bronić, łaczyć zadanie w ofensywie i destrukcji, grać dla drużyny i z drużyną itd to z pewnoscią jest to Capello. I Robson miał taki okres pod okiem Fabio że można było twierdzić iż go do siebie przekonał. A tu znów zonk, ostatnie mecze na ławce a dziś nawet nie brany pod uwage. Oby to nie była mała sugestia prezesa... że lepiej by narazie Beckham grał bo umowa w trakcie negocjacji. Bo to róznie może być.
Nie ma co oceniać Marcelo czy Gago po tym meczu, bo jak to nie dawno powiedział Rijkaard - mniej wiecej - by młodzi wchodzili do drużyny muszą grać swoje gwiazdy. Bo wtedy presji nie ma na młodych - nowych itd. a na tych od których sie wymaga wiecej. Ba nawet chyba młodzi "wybrali" najgorszy moment od tej strony, bo nie dośc że presja to każdy kolejny jest tym "zbawcą" a ewidentnie zawodzą "pewne punkty".



