Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Makis » 08 sty 2007, 9:59

Zaza pisze:Makis a o której godzinie sie pojawiła ta informacje jak było już 1:0 ? Bo to pewnie plota jak nic, mająca na celu odwrócić uwage od meczu. Dać inni temat, co sie pewnie troche uda. Bo co jak co, mogą Beckhamowi nie zaproponowac nowego kontraktu, nie wykupić Reyesa, ale rozwiązać umowy z takimi piłkarzami jak Ronaldo, Guti czy Raul to Real nie jest w stanie. Bo sie nie wypłaci. Bo nie agencja towarzysta że jak nie działac do wyjazd :P albo szkoła że jak ją olewasz to Cie wyrzucają. Przeciesz oni podpisywali te umowy gdy byli w gazie i każdy mądry piłkarz i jego agent jest zabezpieczony.... A nawet ewentualne rozwiązanie umowy za porozumieniem stron jest jak nic tylko na reke piłkarzą. Bo za free za pewne kluby znajda a Real nie dostanie nic, w co wtedy wyda 200 milionów ? Czy drużyna bedzie oparta na "złotych dzieciach" ? Mało prawdopodobne
Oczywiscie naiwnoscia byloby sadzic, ze wszyscy z wymienionej listy odejda. Jednak chyba zgodzisz sie ze mna, ze czas wielu pilkarzy w tej druzynie juz powinien sie skonczyc. Rozwiazanie umowy :?: Moze w przypadku Minambresa czy Pavona, ale na pewno nie pilkarzy o glosniejszych nazwiskach. Poza tym gdyby Real rzeczywiscie chcial pozbyc sie tak duzej liczby pilkarzy, to chcialby rowniez na nich troche zarobic bedac swiadom niezbednych transferow. Jasne wiec ze zostaliby wystawieni na liste tranferowa i proponowani innym klubom. News jakich wiele (szczegolnie po porazkach) i pewnie malo w nim prawdy. Wkleilem go, zeby pokazac, ze od dluzszego czasu mowi sie, ze w Realu potrzebna jest rewolucja, a tak naprawde ciagle mamy do czynienia z kosmetyka.
Zaza pisze: Ciekawa sytuacja z Robsonem. Oby to nie była mała sugestia prezesa... że lepiej by narazie Beckham grał bo umowa w trakcie negocjacji. Bo to róznie może być.
To jest bardzo prawdopodobne. Nie potrafie inaczej wytlumaczyc faktu, ze nasz najbardziej kreatywny pilkarz kolejny mecz spedza na lawie (szczegolnie gdy nasza gra z przodu wyglada jak wyglada).

Wróć do „Hiszpania”