Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 10 sty 2007, 8:40

To może ja specjalnie dla Guru i Crisa7 podam wykładnię porównania meczu Liver-Arsenal z meczem Alaves-Barça bo widzę że wszystko łykacie wprost bez chwili zastanowienia. Otóż... Wydaje mi się (i chyba nie jest to zbyt trudne do ogarnięcia), że nie chodziło o dosłowne porównanie klasy Arsenalu i Alaves, a jedynie o uzmysłowienie, że jeden mecz wygrany nawet z trudnym przeciwnikiem (dlatego pojawia się Barça) nie sprawia że można mówić o ustabilizowaniu formy i powrocie do serii pewnych zwycięskich występów (tu aluzja do Alaves które miałoby powrócić do Primera). No chyba że tak podniecił was pierwszy akapit posta Kumana, że niedoczytaliście już drugiego (co wydaje się niemożliwe w kontekście zacytowania go przez Crisa, ale z Guru nigdy nic nie wiadomo).
rkoeman pisze:wstrzymajmy sie z osadami do kilku wygranych z rzedu w lidze i gry w lm. tylko tam mozna poznac prawdziwa forme zespolu
Polecam włączyć abstrakcyje myślenie zamiast odczytywać wszystko wprost i potem mieć pretensje o obrazowe porównanie...


PS. Gratulacje za oba mecze - dwa razy pod rząd zlać Liver na ich stadionie to nie lada wyczyn. W dodatku z wiadomych przyczyn cieszy mnie każda kolejna porażka Liverpoolu pogłębiająca ich samopoczucie i rzutująca na formę. Mecze fazy pucharowej LM zbliżają się wielkimi krokami...

Wróć do „Anglia”