No nie wiem, zostawią w spokoju ligę i skupią się na wygraniu LM i bedziecie mieli porblemJanio pisze:W dodatku z wiadomych przyczyn cieszy mnie każda kolejna porażka Liverpoolu pogłębiająca ich samopoczucie i rzutująca na formę. Mecze fazy pucharowej LM zbliżają się wielkimi krokami...
ja pragnę jeszcze dodać, że grały rezerwy po naszej stronie, więc pierwszoplanowym postaciom może być cięzko uwierzyć w siebie po tym meczu i w dodatku ustabilizować formęJanio pisze:Wydaje mi się (i chyba nie jest to zbyt trudne do ogarnięcia), że nie chodziło o dosłowne porównanie klasy Arsenalu i Alaves, a jedynie o uzmysłowienie, że jeden mecz wygrany nawet z trudnym przeciwnikiem (dlatego pojawia się Barça) nie sprawia że można mówić o ustabilizowaniu formy i powrocie do serii pewnych zwycięskich występów (tu aluzja do Alaves które miałoby powrócić do Primera)
Wengerowi z nieba spadła ta wygrana wczorajsza. Własnie teraz była mu najbardziej potrzebana. Rozgromić odwiecznego rywala na ich stadionie rezerwowym składem [u nich grali Hyypia, Garcia, Gonzalez, Gerrard, Alonso, Fowler, Carragher - niektózy nie do końca, a niektórzy nie od pocatku, ale grali] Dlaczego było mu to potrzebne ? teraz ma argumment, rozgromiłem ich rezerwami - więc nie potrzebuje nowych piłkarz w tym okeinku - proste jak drut.
Nie wiem, cy wczoraj o tym psiałem, Abou Diaby zagrał kilka minut w końcówce, oczywiscie nie błsyzczał specjalnie i trudno się tego spodziewał, po 8 miesiącach przerwy, ale wrócił i z tego się nalezy teraz cieszyć. Grał krótko, więc też nie miał specjalnie czasu na wykazanie się [na swojej pozycji]
Krótki cytat z Wengera mówi wszystko "This is why I said I would not buy anyone'
Dodał, że nie jest zaskoczony jakością gry młodych graczy, że wierzył, że sa w stanie wygrać, choć nie spodziewał się tylu goli po naszej stronie [chyba nikt sie nie spodziewał, może za wyjątkiem Dudka]. Pochawlaił młodych graczy za to, ze po błyskawicznym wyrównaniu Fowlera, dalej grali swoje, atakowali i strzelali.
teraz wypada zaprosić ManU na Emirates i czekac na mecz
Mamy już wygraną z ManU, wygrane z Liverpoolem, z Tottenhamem - remis z Chelsea, Emirates nie zdobyte - oby tak zostało.
dziękowaćJanio pisze:PS. Gratulacje za oba mecze
Kod: Zaznacz cały
10 najgorszych spotkań Liverpoolu na Anfield Road:
Liverpool 0 Sunderland 6 (First Division - kwiecień 19, 1930)
Liverpool 1 Manchester City 6 (First Division - październik 26, 1929)
Liverpool 3 Aston Villa 6 (First Division - listopad 28, 1914)
Liverpool 3 Arsenal 6 (Carling Cup - styczeń 9, 2007)
Liverpool 0 Everton 5 (First Division - październik 3, 1914)
Liverpool 0 Manchester City 5 (First Division - marzec 26, 1937)
Liverpool 1 Derby 5 (FA Cup - marzec 2, 1898)
Liverpool 1 Newcastle 5 (First Division - grudzień 14, 1907)
Liverpool 1 Wolves 5 (First Division - grudzień 7, 1946)
Liverpool 1 Arsenal 5 First Division - grudzień 15, 1952)


