Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 10 sty 2007, 9:15

Janio pisze:W dodatku z wiadomych przyczyn cieszy mnie każda kolejna porażka Liverpoolu pogłębiająca ich samopoczucie i rzutująca na formę. Mecze fazy pucharowej LM zbliżają się wielkimi krokami...
No nie wiem, zostawią w spokoju ligę i skupią się na wygraniu LM i bedziecie mieli porblem :D piszę od razu, że to żart, żeby mnie ktoś nei wyśmiał, że gracze Beniteza nie są w stanie wygrać LM :D

Janio pisze:Wydaje mi się (i chyba nie jest to zbyt trudne do ogarnięcia), że nie chodziło o dosłowne porównanie klasy Arsenalu i Alaves, a jedynie o uzmysłowienie, że jeden mecz wygrany nawet z trudnym przeciwnikiem (dlatego pojawia się Barça) nie sprawia że można mówić o ustabilizowaniu formy i powrocie do serii pewnych zwycięskich występów (tu aluzja do Alaves które miałoby powrócić do Primera)
ja pragnę jeszcze dodać, że grały rezerwy po naszej stronie, więc pierwszoplanowym postaciom może być cięzko uwierzyć w siebie po tym meczu i w dodatku ustabilizować formę :D

Wengerowi z nieba spadła ta wygrana wczorajsza. Własnie teraz była mu najbardziej potrzebana. Rozgromić odwiecznego rywala na ich stadionie rezerwowym składem [u nich grali Hyypia, Garcia, Gonzalez, Gerrard, Alonso, Fowler, Carragher - niektózy nie do końca, a niektórzy nie od pocatku, ale grali] Dlaczego było mu to potrzebne ? teraz ma argumment, rozgromiłem ich rezerwami - więc nie potrzebuje nowych piłkarz w tym okeinku - proste jak drut.

Nie wiem, cy wczoraj o tym psiałem, Abou Diaby zagrał kilka minut w końcówce, oczywiscie nie błsyzczał specjalnie i trudno się tego spodziewał, po 8 miesiącach przerwy, ale wrócił i z tego się nalezy teraz cieszyć. Grał krótko, więc też nie miał specjalnie czasu na wykazanie się [na swojej pozycji]

Krótki cytat z Wengera mówi wszystko "This is why I said I would not buy anyone'
Dodał, że nie jest zaskoczony jakością gry młodych graczy, że wierzył, że sa w stanie wygrać, choć nie spodziewał się tylu goli po naszej stronie [chyba nikt sie nie spodziewał, może za wyjątkiem Dudka]. Pochawlaił młodych graczy za to, ze po błyskawicznym wyrównaniu Fowlera, dalej grali swoje, atakowali i strzelali.



teraz wypada zaprosić ManU na Emirates i czekac na mecz :D
Mamy już wygraną z ManU, wygrane z Liverpoolem, z Tottenhamem - remis z Chelsea, Emirates nie zdobyte - oby tak zostało.


Janio pisze:PS. Gratulacje za oba mecze
dziękować 8)

Kod: Zaznacz cały

10 najgorszych spotkań Liverpoolu na Anfield Road: 

Liverpool 0 Sunderland 6 (First Division - kwiecień 19, 1930) 

Liverpool 1 Manchester City 6 (First Division - październik 26, 1929) 

Liverpool 3 Aston Villa 6 (First Division - listopad 28, 1914) 

Liverpool 3 Arsenal 6 (Carling Cup - styczeń 9, 2007) 

Liverpool 0 Everton 5 (First Division - październik 3, 1914) 

Liverpool 0 Manchester City 5 (First Division - marzec 26, 1937) 

Liverpool 1 Derby 5 (FA Cup - marzec 2, 1898) 

Liverpool 1 Newcastle 5 (First Division - grudzień 14, 1907) 

Liverpool 1 Wolves 5 (First Division - grudzień 7, 1946) 

Liverpool 1 Arsenal 5 First Division - grudzień 15, 1952)
tak jak przewidywałem, Gilberto [42%] został wybrany graczem grudnia [oczywiście, jeśli chodzi o Arsenal] Drugi [też stawiałem, że powalczy o wygraną :D] został wybrany Ade [24%], a 3 - Robin [18%],

Wróć do „Anglia”