mysle ze bedzie - kolesiowi nie chce sie juz nigdzie grac, nic wielkiego juz nie osiagnie. spelnil swoj ostani cel czyli jest najlepszym strzelcem w historii swojej reprezentacji na mundialu oraz pobil rekord gerda mullera. co ma chciesz wiecej? odejsc gdzies za mniejsza kase i zasuwac na treningu czy opalac sie grajac 500 minut w sezonie za wielka kase
ronaldo nigdy nie nalezal do tytanow pracy jak i do tytanow sportowego trybu zycia. nawet w swoim najlepszym sezonie w karierze irytowalo mnie jego stanie przez 87 minut w miejscu by kapitalna akcja wygrac mecz.
btw - wlasnie myslac o ronaldo doszedlem do wniosku ze on tak naprawde nic wielkiego w pilce nie osiagnal. owszem mundial i krol strzelcow to naprawde cos. ale w klubach nie ugral za wiele



