NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 12 sty 2007, 14:10

Dzisiaj odbyły sie tylko dwa mecze a było wszystko piekne akcje, pasjonujaca koncowka i spora dawka śmiechu.

Pierwsze spotkanie Bull-Nets pokazało, dlaczego Chicago nei zodbedzie tytułu, przynajmniej w tym roku. Sam Ben Wallace nei wystarczy potrzeba jeszcze troche doswiadczenia, a tak mlodzi mocniej przycisnieci gubia sie bardzo szybko. Spotkanie przegrali w głwoach, szczegolnie w koncentracji. Mobilizacja była jedynie w pierwszej polowie, po ktorej zanosilo sie na zwyciestwo gospodarzy, jednak pozniej sprawy nabrały inny kształt. Koncert dał Kidd :arrow: z kolejnym w karierze triple-double 24 pkt, 14 zb i 11 ayst, to mowi samo za siebie, gracz spotkania. NJN wygrali wlake pod tablicami z Benem i Dengiem 51-41, przy czym az trzech zawodnikow zebralo 10 i wiecej pilek. Sporo potrzeba, zeby Chicago grało na poziomie Spurs, Dallas, Huston przynajmniej 2 doswiadczonych zawodnikow.

Drugie spotkanie to parodia basketu ze stony Cavs. Trener Phoenix nie chciał chyba powtorki z Nowego Yorku i oszczedzil Kawalerzystow od kompromitacji, dajac pograc rezerwowym z głebin.... :P Mecz zaczal sie jednak dobrze dla gosci, jednak z minuty na minute tracili panowanie nad tym co dzialo sie na boisku. Juz w polowie pierwszej kwarty Suns narzucli tempo, ktore doprowadzalo do sząłu coach'a Cleveland. Druga kwarta to popis całego zepsolu PHX zdobycie 19 punktow z rzedu pokazało kto dzisiaj tylko zejsc zwycieski w tym pojedynku. Druga polowa spotkania nie byla juz tak efektowna, jednak mozna to usprawiedliwic gra momentami glebokiej rezerwy Słonc. Wejscie na parkiet Banksa, Rose, Burke, Juramine Jones'a to kompletna nowosc... a i tak sobie dobrze radzili z przeciwnikami.
Błyszczał Nash 21 asyst :twisted: Poraz drugi w sezonie przekroczył granice "20", a to zdarza sie na parkietach NBA bardzo rzadko, ostatni raz 9 lat temu :wink: Reszta takze na kapitalnym poziomie Marion 19 pkt 11 zb, Amare 17 pkt 13 zb 5 blokow, Barbosa 16pkt. Bell 18 pkt. Ogolnie koncert na najwyzszym poziomie. Ze stronu gosci oczywiscie LeBron i głeboka przepasc.
Trzeba zaznaczyc, ze Suns wygrali w statystyce asyst 36-12 co jest wynikiem ponizej jakiegokolwiek poziomu... Po pierwszej polowie bagatela zdobyli 5 asyst(4 w pierwszej) :P

Obrazek Obrazek

Dzisiaj media donosza, ze Webber podpisze kontrakt z Pistons...
Yukasz pisze:PS Jarzinho skąd bierzesz te zdjęcia które tu wklejasz
ESPN.com

Wróć do „Inne sporty”