Masz rację. Jednak do momentu przyjścia Capello, który go usadził, Becks naprawdę się starał. Pomijając jego nieumiejętność przyjęcia prostych piłek, czy wrzutek na pałe w pole karne, to przyznać mu muszę, że biegał nieraz za dwóch. Szkoda, że przyszedł do Hiszpanii, bo stracił wiekszość walorów, krórymi wyrobił sobię markę.mistyk pisze:W ostatnich meczach z jego udzialem, nie bardzo widzialem u niego to poswiecenie.Chyba, ze poswieceniem mozemy nazwac brutalne faule na przeciwnikach. Zreszta na mundialu podobnie nie wdzialem checi walki u niego. Beckham juz nie jest tym samym pilkarzem co kilka lat temu. Teraz jest bardziej showmanem i zreszta tez dostanie takie same "wariackie" pieniadze.jack-sub pisze:Beckhamowi odmówić zaangażowania i poświęcenie również nie można.
Kibice w Madrycie mówili, że Beckham gra z takim poświęceniem, jakby się w Madrycie urodził.
Jednak Anglicy w lidze hiszpańskiej to nie jest najlepszy pomysł. Becks jest dowodem.
Co do organizatora gry.
Wyznacznikiem jest dla mnie Deco, który jest chyba w chwili obecnej piłkarzem najbardziej kompletnym. Strzał, przegląd pola, podanie, panowanie nad piłką, kontrola tempa gry, czy też wywiązywanie się z zadań defensywnych. Mógłbym oglądać go cały czas.
DOdatkowo przydałby się również ktoś, kto by zrobił wiatru na skrzydle.
Ribery wydaje się ciekawą opcją. Żeby jeszcze był trochę skuteczniejszy...
Zaza - Essien moim zdaniem bardzo dobrze potrafi rozgrywać. Jeszcze teraz przed oczyma mam mecze na MŚ, kiedy to właśnie Essien w swojej drużynie w tym aspekcie był najlepszy. W Chelsea już nie widziałem w ten sposób grającego Ghańczyka, ale pewnie dlatego, że tam za rozgrywanie bardziej odpowiada Lampard (mogę się mylić, bo nie oglądam na bieżąco każdego meczu Chelsea)



