United 3-1 Aston Villa. Takie mecze określa się mianem spotkań bez historii. Właściwie mogłoby trwać tylko 13 minut, bo właśnie po takim czasie było już 2-0 dla ManU. Później 3 bramkę dołożył Ronaldo i rozwiał wszelkie wątpliwości(nie wiem czy ktoś miał jakiekolwiek). Linia defensywna spisywała się jak zwykle w tym sezonie bez zarzutów. Jedyny błąd to puszczenie Barosa. No, ale każdemu może się zdarzyć chwila dekoncentracji. W pomocy brylował Ronaldo i najlepsze spotkanie w tym sezonie rozegrał Park. Gol i udział przy dwóch kolejnych. Kolejny niezły mecz Larssona. Martwi tylko niemoc strzelecka Rooney'a. Miał dwie świetne okazje i je zmarnował. Oddał też piękny strzał zza pola karnego, ale zabrakło trochę szczęścia i piłka trafiła w poprzeczkę.
Fani na Old Trafford obejrzeli swoich pupili w świetnej formie i Manchester zwyciężył Aston Villę.



