Właśnie, wszyscy się przy tym kiwają, ale jak ktoś zapyta "O czym do cholery ten koleś śpiewa (jeżeli to jest śpiewanie)?" to zrobi się wielka kolejka do wyjścia.Popieram Szpoko tez zdecydowanie mi nie pasuje te danco-technowe badziewie.
A co do popu, to w tych radiach jest jego umiarkowana ilość, przyjmując że takie piękne piosenki jak "Eanglishman in New York" czy "Noublile James" nie zaliczają się do żadnej z tych kategorii. Są na pograniczu, a takie rzeczy lubię. Pop to Spears, rock Linkin Park, a oni? No właśnie...



