o meczu pisalem juz na blaugranie wiec tutaj mi sie nie chce
zadam tylko jedno nurtujace mnie pytanie - coz takiego wczoraj uczynil niejaki gudi?
pretensje to mozna miec do xaviego, iniesty, puyola - dwaj pierwsi nei potrafili opanowac srodka pola a nasz kapitan nie dosc ze dal sie ograc jak dziecko przy golu numer jeden to zgubil krycie przy golu numer dwa i tym samym rozbil linie obrony
dla mnie puyol, xavi i iniesta najgorsi na placu. niewiele lepiej rafa, boczni obroncy i edmilson
atak gral calkiem dobrze ale co mogli zdzialac w trojke?
dlatego teorie o slabym gudin, swietnym savioli (fakt, piekna bramka ale co poza tym? 3 straty po ktorych poszly kontry bo javier podal pilke do tylu do przeciwnika?)
swietny mecz espanyolu a slaby naszych graczy. zdarza sie. najwyzszy czas sie ogarnac



