Blackburn było na fali ostatnio [choć z nami w grudniu dostali 2:6] to zdaje się, że ostatnie z 4 meczów w lidze i pucharze wygrali wysoko. Chyba Everton pokonali 4:1 jesli dobrze pamiętam. Rywale wygrali swoje mecze i my tez musieliśmy, żeby nie tracić jeszcze wiecej pkt zwłaszcza do Cheslea i Liverpoolu.
Może zacznę od sedziego, który chyba sobie łyknął przed meczem. Decyzja czerwieni dla Gilberto mocno kontrowersyjna. Niby nie powinien w ogóle zwracać uwagi na zachowanie Savage'a, ale warto zauwazyć, że Walijczyk najpierw go uderzył ręką, jak kara to równa dla obu powinna być. Później, gdy Neill sfaulował wychodzacego, sam - na - sam Robina, atakiem na nogi od tyłu - dostał tylko żółtą, gdy Emerton pod koniec meczu powalił w stylu Nastuli Cesc'a - nawet kartki nie ujrzał, gdy Tungay nadepnął śródstopie Cesc'a, tez sędzia akcji nie zatrzymał - dopiero Rosicky musiał piłke na aut wyekspediować, by sędzia zareagował - a stał od całego zdarzenia z 5 metrów może. Jak się okaże, że również Cesc nie będzie mógł zagrać z ManU to będzie katastrofa.
Pokazaliśmy wielka klasę, wygrywając na trudnym bądź co bądź terenie, grając prawie cały mecz w "10". Henry znów był najlepszym graczem na boisku. W pierwszej połowie, po usunięciu Gilbero, gdy jeszcze utrzymywał się wynik remisowy - Henry pomagał w pomocy. Więcej biegał w śrdkowej strefie i angażował się w akcje w odbiorze.
Znakomita asysta przy bramce Kolo i jeszcze piękniejsza [i ważniejsza] akcja, po której sam zdobył gola.
Na poczatku drugiej połowy Blackburn osiągnęlo przewage - mogli nawet coś strzelić, ale coś celowniki mieli rozregulowane. Po kilkunastu minutach ich przewagi, Titi wyprowadził kapitalna kontrę i zdobył niesamowitą bramkę. Coś pięknego. Szkoda, że nie wykorzystał jeszcze tej stuacji, gdy po podaniu Rosickiego znalazł się sam na sam z Friedelem - powinien był to strzelić.
Wenger powiedział, że będzie się odwoływał od kary dla Gilbero, choć wątpię czy to coś da. Niestety wszystko wskauje na to, że z ManU przyjdzie nam grać bez Gilberto Silvy. Bez najlepszego gracza grudnia, piłkarza, bez którego ciężko sobie wyobrazić nasza pomoc, człowieka od brudnej roboty. Nie wiem, jak Wenger ten problem rozwiąże - bo jest to niewątpliwie problem. Z ManU trzeba opanowac środek boiska - tak jak to zrobiliśmy w pierwszym meczu w tym sezonie - bez Gilberto będzie to trudne. Goście mają więc handicap na dzień dobry.
edit:
Gilberto będzie pauzował 3 mecze



