Raz go przyłapali na piciu, darowali mu, ale on sie niczego nie nauczył i dalej pił na zgrupowaniach. Potem chyba tył i tył. Nie przykładał sie do treningów.
nie wiem dokłądnie jak to wygladało, ale wiem, że dawali mu szanse i powtarzali, ze szkoda z niego zrezygnowac, bo ma talent. Ale nie docierało.
Nie zachowywał się profesjonalnie, jak dla mnie był takim przeciwnieństwem Kamila Stocha, nawet podczas tych krótkich wywiadów pod skocznią róznice [pomidzy nimi] widać i słychać



