20 kolejka Premiership zakończyła się dla Manchesteru United szczęśliwie. W Birmingham Diabły pokonały tamtejszą Aston Villę 1-0 po golu niezawodnego Ryana Giggsa. Równo o godzinie 21.00 czasu polskiego sędzia wyprowadził obie jedenastki na murawę Villa Park.
Skład Czerwonych Diabłów: Carroll - O'Shea (Keane), Ferdinand, Silvestre, Heinze - Fletcher, Phil Neville, Scholes, Giggs - Rooney (Ronaldo), Smith.
Skład gości: Sorensen - De la Cruz, Mellberg, Ridgewell, Barry - Solano, Hendrie (Whittingham), Berson (S. Moore), Davis - Angel, Cole (L. Moore).
Mecz zaczął się od ostrego ataku Diabłów, lecz brakowało wykończenia. Już w pierwszych minutach meczu swoich sił spróbował Roo, ale Sorensen pokazał, że trudno będzie go pokonać. Gospodarze w początkowych minutach oddali tylko jeden strzał, a konkretnie zrobił to Ridgewell, ale nie trafił.
Sytuacja nie zmieniała się przez kolejne 20 minut - atakował Manchester United, Sorensen bronił, Villa przeprowadziła może kilka niegroźnych kontrataków. Szczególnie ciężko pracował Giggs i rudowłosy Scholes. 36 minuta przyniosła pierwszą żółtą kartkę dla Ferdinanda za faul na Hendrim.
Przełomem w spotkaniu okazała się 41 minuta. Do strzału zebrał się Ryan i przepięknym golem dał prowadzenie Diabłom. Później jeszcze żółty kartonik ujrzał John O'Shea i piłkarze zeszli do szatni.
Druga połowa pokazała, że Manchester nie pozwoli oddać wygranej, a rywale nie potrafili odpowiednio się zmotywować. W 60 minucie Ferguson zmienił Wayne'a. Na jego miejsce wszedł Cristiano. Do Scholes'a i Giggs'a, którzy najbardziej wyróżniali się w meczu dołączył Portugalczyk. Jego solowe akcje niestety nie przyniosły drugiej bramki.
W końcówkę spotkania kartonik zarobił też Heinze. Przed ostatnim gwizdkiem sędziego strzelał Alan Smith, jednak trafił w poprzeczkę. Zacięty mecz w wykonaniu United przyniósł oczekiwane zwycięstwo i 3 punkty, które dały 3. miejsce w tabeli.



