Mecze eliminacyjne
Wrocław - (z udziałem polskiej reprezentacji) - Hala Ludowa - pojemność 6 tysięcy
Poznań - (hala Arena - 5 tysięcy)
Warszawa - hala Torwar: 5 tysiące widzów)
Trójmiasto - hala Olivia: 5,5 tysiąca widzów (być może powstanie nowa hala na ponad 10 tysięcy widzów)
Mecze fazy półfinałowej
Łódź - nowa hala na 12 tysięcy widzów
Bydgoszcz - hala Łuczniczka: 7 tysięcy widzów
Mecze finałowe
Katowice - Spodek - 11 tysięcy widzów
No to znamy już 7 wspaniałych którzy będą gościli najlepszych koszykarzy Starego Kontynentu. Głównym zwycięzcą został Wrocław który prawdopodobnie jako jedyny zobaczy naszych koszykarzy, no chyba że wiele w grze naszej reprezentacji jeszcze się zmieni choć zostały aż tylko dwa lata. Co do samego wyboru Wrocławia to OK niech sobie będzie, samo miasto ma obecnie liczącą się drużynę w DBE i jej kibice znowu po latach nieurodzaju ich klubu przypominają o sobie, ale to normalne że jak drużyna gra lepiej to i kibice znowu się nawrócą. Na wybór miasta z Dolnego Śląska na pewno miała wpływ osoba trenera reprezentacji - Andreja Urlepa. W końcu jak Słoweniec pracował we Włocławku to tamtą 'Halę Mistrzów' uznano za miejsce gdzie koszykarzom gra się najlepiej a tamtejszych kibiców co także zrozumiałe chyba za najlepszych w Polsce. No ale Urlepa nie ma, to i reprezentacji nie będzie. W końcu on sam wie najlepiej gdzie Polacy podczas ME zwyciężać będą, przeciez wcześniej bardzo rzadko z naszymi Orłami rozgrywał mecze we Wrocłąwiu to czemu miałby nie wiedzieć że tam będą się oni czuli jak u siebie w domu
Ostatni raz Polska w mistrzostwach Europy grała w 1997 roku, zajmując w Hiszpanii siódme miejsce. Od tamtej pory nie udało się nam do nich ponownie awansować. Polakom dopiero w ubiegłym roku za sprawą Urlepa udało się tego ponownie dokonać. Tym samym po 10 latach nasza reprezentacja ponownie zagra w ME i ponownie będzie to w Hiszpanii


