NBA...

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 17 sty 2007, 0:40

Jarzinho pisze:Co do szans Lakers bo tak sie lubisz nad tym rozplywac, to na dzien dzisiejszy sa wieksze nzi wielu sie wydaje.
No faktycznie :P, jestem zdania że Lakersi nie zdobędą tytułu i dlatego nie ma ich w ankiecie :? Gdyby przed sezonem myślał że będą się prezentowali tak jak obecnie to z pewnoscią teraz można byłoby na nich głosować :roll: Dla mnie są oni jednym z większych zaskoczeń NBA in + oczywiście. Dopóki nie zdobęda tytułu lub chociaż nie będą grali w wielkim finale dopóty nie uzam ich za wielką drużynę. Dlatego jestem też zdania że Webber najbardziej by im się przydał. Co do pozostałych drużyn walczących o Chrisa to przynajmniej dla mnie mają one większy potencjał niż Lakersi. San Antonio, Phoenix to drużyny obok Dallas które nie dość że dobrze się prezentują to mają warunki żeby odegrać kluczową rolę w play-offach. Jednak na dzień dziejszy do tytułu typowałbym Dallas :P Oczywiście może nastąpić sytuacja że bardzo dobre w sezonie zasadniczym Phoenix odpadnie w pierwszej rundzie np z Lakersami jak to powinno mieć miejsce rok temu. Play-offy rządzą się swoimi prawami i tylko w tym upatrywałbym większe szanse Lakersów niż mówi mi to ich skład, ale nie znowu do tytułu. Oczywiście jak napisałeś kluczową rolę z racji doświadczenia w tym wszystkim może odegrać Jackson. Pozostałe drużyny zainteresowane Webberem - Miami i Detroit (nie wiem jak będą grali z Webberem który w ich barwach jeszcze nie grał więc zakladam że go jeszcze tam nie ma) na dzień dzisiejszy pewnie przegrałyby w Lakersami w bezpośredniej rywalizacji, jak zresztą prawdopodobnie cały Wschód. Ale do play-offów jeszcze trochę czasu i Miami po powrocie Shaqa, Detroit z Webberem a Cavs z samymi sobą mogą prezentować się lepiej niż obecnie. Zresztą przed sezonem nie widziałem typów duuużo większych znawców tego spotru ode mnie żeby któryś z nich stawiał Lakersów w gronie faworytów :roll: Może też nie spodziewali się takiej gry Jeziorowców :wink:


Jeden z najlepszych zawodników w historii polskiej ligi, Lynn Greer, wreszcie doczekał się debiutu w NBA. Trzeba jednak przyznać, że nie jest on ulubieńcem Terry’ego Stottsa – wszedł na parkiet dopiero w 34-tym spotkaniu sezonu, i to wyłącznie dlatego, że kontuzji doznał Maurice Williams. Greer pojawił się na boisku na 44 sekundy przed końcową syreną, gdy Earl Boykins (wówczas jeszcze w barwach Nuggets, a teraz już kolega i kolejny konkurent Lynna do miejsca w składzie Bucks) wykonywał rzuty wolne. Były gwiazdor Śląska Wrocław chwilę później przekozłował piłkę przez ¾ boiska, popisując się kozłem pod prawą nogą, po czym zaczął penetrację w pole trzech sekund i oddał piłkę na obwód do niekrytego Damira Markoty. Ten jednak chybił, krzyżując tym samym Greerowi szatański plan na zaliczenie pierwszej asysty w amerykańskiej lidze. Lecz co się odwlecze, to nie uciecze – Greer zanotował premierową asystę cztery dni później przeciwko Sixers, a co więcej, zdobył swoje pierwsze dwa punkty.

Szkoda tego koszykarza :( bezapelacyjna gwiazda ligi polskiej oraz silnej ligi włoskiej, gdzie Napoli największej rewelacji poprzedniego sezonu zapewnił start w tegorocznej Eurolidze w NBA grzeje ławę. W sumie Greer w dwóch meczach NBA zagrał 8 min, 1/3 za dwa, zero - rzutów za trzy, osobistych, zbiórek, bloków, przechwytów, strat i fauli oraz miał jedną asystę i zdobył dwa punkty :badziewie: Mam nadzieję że będzie dostawał więcej szans do grania w meczach a nie na treningach które są zupełnie czymś innym i dobrą grą udowodni że jest dobrym grajkiem NBA :P

Jarzinho pisze:Drugi pojedynek Wschod - Floryda juz nie byl, az tak zaciety. Ekipa Żarow (...) Jazzmani
Jarzinho pisze:na Zachodzie bedzie o Final sporo łatwiej, bo poziom tam jednym słowem zenada. Patrzac na bilans spotkanc to Mistrzowie zachodu zajeliby dopiero miejsce 7 w całej lidze Razz Wiekszosc zepolow zbiera tegie baty na Wschodzie...
Coś Ci się chyba pomieszało :roll: LA jest na Zachodzie a NY na Wschodzie, tak więc to Zachód ma dużo wieksze szanse na tytuł a Wschód gra beznadziejnie :wink:
Jarzinho pisze:Floryda, Kalifornii dobrze nie bedzie wspominac...
No chyba ze zagrają z drużyną ze stolicy stanu California czyli z Sacramento które ostatnio z każdym dostaje :badziewie:

PS Jarzinho pamiętasz może na jakiej pozycji w Denver grał Antonio McDyess :?: Bo mi się wydaje że na '4' a teraz patrzę że jest on niskim skrzydłowym :warrior:

Wróć do „Inne sporty”