NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 18 sty 2007, 15:42

Kod: Zaznacz cały

Toronto Raptors - Sacramento Kings	101:85	
Washington Wizards - New York Knicks	99:98	
Charlotte Bobcats - New Jersey Nets	85:92	
Detroit Pistons - Utah Jazz	99:100	
Milwaukee Bucks - Chicago Bulls	90:99	
Memphis Grizzlies - Philadelphia 76ers	118:102	
Minnesota Wolves - Atlanta Hawks	88:105	
Houston Rockets - Phoenix Suns	91:100	
San Antonio Spurs - LA Lakers	96:100	
Portland Blazers - Cleveland Cavs	94:76	
LA Clippers - GS Warriors	115:109
Piekna noc z NBA... :wink: DLa takich spotkan warto czekac do godziny 4-5, a pozniej ogldac spotkanie przez kolejne 2 godziny... Jak zawsze kilka sensacji, a nawet mega-sensacji. Jednak po kolei.

Pierwsze z ciekawych spotkan, to pojedynek czoowych ekpi Wschodzu i Zachodu :arrow: Detriot- Utah. spotkanie wazne dla Pistons, bo do gry po kilku meczach przerwy wrocił Billups, a takze swoj debiut zanotował Chris Webber. Niestety wszystko to pokrzyzowała im ekipa Jazzmanow. Trzeba przyznac, ze gra po powrocie pierwszego rozgrywajacego wygladała o niebo lepiej niz w ostatnich spotkaniach. Chauncey od poczatku chciał zaznaczyc swoja obecnosc, zdobywajac punkt za punktem, a takze natujac ostatnio potrzebe Detroit asysty. Jednak wszystko to wystarczyło na 24 minuty spotkania, w drugiej polowie brakowało juz takiego polotu jak w pierwszej czesci. Utah zaczeło dyktowac swoje warunki odrabijac strate, a pozniej wychodzac na prowadzenie. Billups mogł miec jeszcze kapitlany powrot jednak w ostatniej akcji spudłował.
Co do C-Webba to nie miałzbyt udanego debiuty 2 pkt, 5 zbiorek, blok 3 asysty 2 straty i 2 faule to jednak nie to czego oczekwiano po nim. Powinno byc lepiej, ale czas pokaze. Gwiada był Deron Williams 31pkt 10 asyst, nie gorzej prezentowali sie Okur 22 pkt 7 zb. czy Boozer 20 pkt 9 zb. Ze storny gospodarzy głownie wyroznial sie Billups 28 pkt 7 as, oraz rezerwowy McDyess 16pkt 9 zb.

Obrazek Obrazek

Nie gorzej z emocjami było w Milwaukee. Miejscowi Bucks przed ostatnia kwarta prowadzili 6 punktami i byli na jak najlepszej dordze do zwyciestwa nad Bykami z Chicago, mecz zycia jak narazie w NBA rozgrywał wśrod gospodarzy Ersan Ilyasova,a u gosci zawodzili kolejno Nocioni, Hinrich, Gordon, Deng... Jednak czwarta kwarta to koncert Bulls, zdobyli 20 pkt przy zalediwe 3 gospodarzy i zanosilo sie na kompromitacje. Gospodarze jednak podneisli sie, niebyt dobrze, jednka podniesli sie i sprobowali nadal nawiazac walke, ale to było o kilka minut za pozno. Cała czworka wumieniona wyzej u gosci kontrolowała pozostały czas fo zakonczenia, nie pozwalajac roziwnac skrzydeł Boykinsowi. Tak z najsąłbszych w kilak minut ostatniej kwarty stali sie bohaterami. cała czworka zanotowała dwucyfrowa zdobycz punktowa Gordon 20, Nocioni 21, Hinrich 16, Deng 19, a BigBen dołozył od siebie 10 zbiorek.

Nie mniejsze roczarownie było w Minnesocie gdzie gospodarze, przegrali bedac zespolem zdecydwoanie słabiej dysponowanym z Atlanta. Lesne Wilki nie potrafiły powstrzymac bedacego w ostatnim czasie w kapitalnej formie Joe Johnsona, ktory rzucał z ponad 60% skutecznoscia zarowno za "2" 7/11 jak i za "3" 5/8 prowadzac Jastrzebie do 3 z rzedu zwyciestwa. 17-punktowa porazka to zdecydowanie blamaz dnia i najgorszy wystep w tym roku. Zawodnicy gospodarzy rzucali zedecydownie słabiej od gosci min 25% za "3" przy ponad 50% skutecnzosci gosci. Wygrali tylko ostatnia odsłone gdzie na parkiecie goscie wysyłali prawdziwe ogony w kadrze. Obok wspomnianego Johnsona (29pkt, 8as) dobrze wspomagął go Josh Smith 21pkt. Zestrony gospodarzy jak zawsze poziom trzymał KG 13 pkt, 13 zb oraz Blount 16pkt i 11 asyst

Ciekawie zpaowiadało sie spotaknie w Huston, jednak pod nieobecnosc dwoch czołowych gwiazd ze strony Rakiet :arrow: T-Maca oraz Minga, faworytem i to zdecydowanym było Phoenix. Poczatek, a głwonie pierwsza kwarta temu zaprzeczala. Pozniej z kazda minuta Huston coraz bradziej oddalało sie od poziomu narzuconego przez Suns. Gospodarze probowali odskoczyc rzutami dystansowymi, jednak Słonca odpowiadały i to z lepszym skutkiem tym samym. Tak wiec po pierwszej przegrnaej kwarcie goscie wygrali trzy kolejne. Gwiazda był Steve nash z 21 pkt i 14 asystami, nie gorzej wypadł Amare z 22 pkt i 11 zb, a za nimi Barbosa 20 pkt, Marion 14 zb i 14 pkt. Wsrod Rakeit to głwonie Alston z 29 pkt i 8 asystami, a dalej "mała" pustka. Coraz bardziej swoj sklad meczowy skraca coach SUns, na parkeicie w Huston wystapilo zalediw 7 graczy, niby teraz sie taka taktyka sprawdza, ale czy do Play-off tak wytrzymaja, a przeciez rezerwy to Banks :P (oj załuje) Rose, Jones czy Marks...

Obrazek Obrazek Obrazek

Kolejna kompromitajca na Zachodzie spotkala liderow Wschodu Cavs... Po kapitalnym meczu z Sonics tym razem jeszcze lepiej zaprezentowali sie w Portland. Gdzie przegrali z gospodarzami w kazdym elemencie, notujac bagatela 7 asyst w całym spotkaniu :!: Bez rozgrywajacego ani rusz na Play-offy :P Kolejny swietny aspekt to rzuty z dystanus z 16% skutecznoscia. Trudno tu mowic o poziomie Wschodu po takich spotkaniach... Widoaca postacia był debiutant Roy :arrow: 19 pkt, 10 zb. oraz juz zdrowy Randolph 26 pkt, 12 zb. Dobrze wspomagali ich Udoka 12 pkt czy 2 Draftu 2006 Aldridge 14 pkt i 3 bloki. Ze strony gosci sowje narzucal LeBron, jednak tylko zdobycz punktowa wyglada przyzwoicie "lidera" reszte nalezy przemilczec, dobrze pod koszem wygladał Varejao z 11 zbiorkami.

Obrazek

Wreszcie prawdziwy HITTT
Obrazek - Obrazek

Obawiałem ise tego miesiaca, wielu skazywało na spora ilosc porazek Jeziorowcow, bo to nie ma Kwame, to Lamara, to wreszcie łąkwa gra dosc nierowno. Teraz oj sam musz pwoiedizec, ze mnie totalnie zaskoczyli. Z innej storny to w Lakers gra obecnie najlepszy zawodnik w zawodowej koszykowce. choc penwie to nie on, ktorys raz z rzedu nei dostanie MVP, bo to nie gra druzynowo, to zdobywa za duzo punktów itp. Trudno spodziewac sie czego ludzie wiecej oczekuja, pokazał w zesłżym sezonie ,ze potrafi wygrac "sam" mecze notujac kapitalna średnia, a takze dobrze wyypadł w asystach, teraz gra bardziej dla druzyny, jednak to on jest liderem i decyduje o losach spotkan...No coz inni uwazaja za lepszego Wade'a ktory w decydujacych fazach spotkan, albo zawodzi, albo wyrecza sie innymi zawodnikami...

Wracajc do spotania, tak jak Lakers zaczeli tak skonczyli :P Rozpoczeli od kilku punktowej przewagi o pod koniec spotkania mieli podobna, mimo kilku przestojow. Co sie zmienilo od pamietnych wpadek, taktyka wczesniej wspomnianych przezemnie 3 kwart. Teraz gra w nich Kobe, a nie jak to mialo miejsce wczesniej Vujacic czy Farmar i widac od razu wyniki. Jeziorowcy zagrali o niebo lepiej druzynowo niz gospodarze, oczywiscie zieki Bryantowi. Nie tracili koncentracji, a mziny i zagrywki taktyczne Phila były perfekcyjne. Nie mozna nie wspomniec o słabym sedziowaniu i to w obie storny, jednak najbardziej komicznym momentem był przechwyt Evansa prz stanie 85-77 dla LAL i odbicie pilki przez zawodnika Spurs noga na aut a sedzia gwizdze w druga strone, wszyscy pekali ze smiechu, ale coz czym wiecej ich jest na parkiecie tym gorzej to wyglada. Nie mniej smieszne było desygnowanie do gry w czwaretj kwarcie 4 zawodnikow przez Grega :P byc moze Bowen sie zdrzemnał, bo po odgwizdaniu technicznego faulu nikt nie wiedzial co sie dzieje. Najwazniejszymi momentami była trzecia kwarta, gdzie podobnie jak w 4 brylował Kobe. Dobrze takze radzil sobie Radman i jego dwie "3" w tym okresie. Ze strony Spurs w tym czasie panował nieskutecznosc i spora ilosc strat, co im sie nie zdarza czesto. Wygrła druzyna lepsza, majaca lidera z ponad 70% skutecznoscia za "2" oraz 90% wolnych. Kobe zdobył 34 pkt mial takze 8asyst i 6 zbiorek. Wielkie brawa dla Radmanovicia, ktory trafil 3/3 z dystansu oraz innego rezerwowego Evansa z 13 pkt. i 2 przechwytami w 4 kwarcei. Ze strony Spurrs sily rozkladały sie na wieksza ilosc zawodnikow Duncan(26pkt, 9 zb) Parker(25pkt) Ginobili(16pkt) Barry (13pkt). Jedno co mnie ciekawi to co mwoi poodczas przerw Jackson, bo atmosfera panujaca na ławce Lakers jest lepsza niz na seansie najlepszej komedii w kinie.

Obrazek Obrazek Obrazek

Wróć do „Inne sporty”