NBA...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 18 sty 2007, 16:14

Berik pisze:sadze, ze brakiem MVP dla Bryanta jest zla otoczka wokol niego. Bijatyki, gwalty, egozim, psucie atmosfery w szatni. Kobe raczej tak jest oceniany przez wiele osob i szybko sie to nie zmieni. Watpie czy tylko i wylacznie koszykarskie umiejetnosci i zdolnosci decyduja o wyborze MVP.

Jakie gwałty mial sprawe i co z niej wynikło, ktos chciał trafic na pierwsze strony i przy tym sporo zarobic, zreszta tak sie stało.
Bijatyki juz od dawna nie pamietam. Egoizm i psucie atmosfery=Shaq, czyli totalna przeszłosc. Zastanawia mnie czy widzisz Lakersow w tym sezonie, zachowaie po udanych akcjach, ławke rezerwowych itp. Podobnie zmiane w stylu gry Bryanta, czasy kiedy mial cos komus do udowodnienia mineły. 3 ostatnie sezony sa tego dowodem.

Co do Wade, masz racje w Finale to on byl kluczowa postacia, najelpszym "strzelcem" jednak czy to on oddawal najwazniejsze rzuty idecydował o wygranej. Tu nie chodzi o to czy on zdobedzie 15 czy 40 punktow w meczu, wazne to czy na 10 sekund przed koncem odda ten najwazniejszy rzut, a tego brakuje mu zdecydowanie, co bylo widac i z Shaqiem i co jeszcze bardziej bije w oczy obecnie. Nie pomysłes, ze dlatego Pat ma w ekipie weteranow z świetnym dystansem, zeby to oni decydowali o koncowkach, bo spotkania nie wygrywa sie w pierwszej polowie. On musi zdobywac te punkty, bo jak nie on to kto, tam nie ma innych zawodnikow o takim profilu, sily sie nie rozkladaja. Tu masz takze racje, jednak do takich zawodnikow jak JM, A3 czy Kobe brakuje mu i gdy zobacze, ze on w ostatnich sekundach bedzie bral ciezar wyniku na siebie to bede mogl powiedzie ,ze jest prawidziwym liderem.
No i jeszcze ten dystans....

Wróć do „Inne sporty”