Powiedzmy ze 2Jarzinho pisze:Podobnie zmiane w stylu gry Bryanta, czasy kiedy mial cos komus do udowodnienia mineły. 3 ostatnie sezony sa tego dowodem.
Wade nie umie rzucac z dystansu to fakt, choc lepiej zabrzmi : "nie przystoi graczowi o takiej klasie i umiejetnosciach, tak kiepsko rzucac z dystansu".To sa tylko ludzie i kazdy ma swoje slabosci. Czym Wade wszystkich zadziwil to wlasnie w finalach z Dallas zaczal trafiac za 3 pkt. To byly te jego wielkie chwile, w ktorych wlasnie wykonywal najwazniejsze rzuty i trafial. Ten sezon ma moze troszke gorszy, a powodem jest wyeksploatowanie gracza. Wakacji gosciu nie mial. Wade wie, ze nie rzuca dobrze za 3 pkt i oddaje pilke innym graczom. I tu pokazuje dojrzalosc-nie kreuje sie na sile, choc czasem te jego wejscia pod kosz zaczynaja irytowac. Wade wie, ze nie trafi w ostanich ulamkach sekund. On swietnie rzuca po zatrzymaniu, gdy sobie sam pozycje wypracuje. Po serii zaslon tez oczywiscie daje rade, ale w tych nerwowych koncowkach czesto nie ma czasu na jakies taktyczne zagrania.
Obydwoje to wielcy gracze. I porownywanie ich jest troszeczke pozbawione sensu. Tobie imponuje Kobe, a mi w wiekszym stopniu Wade. Dopiero za pare lat sie przekonamy czy Flash zrobi taka kariere jak Bryant. Juz jest gwiazda, ale moga go zaczac nekac kontuzje(odpukac), czy nagle stanie sie gwiazdorskim egoista(choc Shaq nim pokierowal). Jedno jest pewne: zaden z nich nie musi nic nikomu udowadniac.
kto to sa?Jarzinho pisze:JM, A3



