ale on w leeds nie umial juz grac. w tym wielki problemCris7 pisze:rkoeman, tak się składa że pamiętam go z czasów gry w Leeds, gdy wręcz błyszczał swoja techniką i instynktem strzeleckim(choć był raczej tym odgrywającym do Viduki). Tak, że nie pieprz mi tutaj, że Alan nie potrafi grać. Po prostu gdy został przesunięty do pomocy w Manchesterze to zmieniły się jego zadania. Musiał zastąpić lukę po Keano. I starał się bardzo. Z różnym skutkiem. Ale jako napastnik prezentował się świetnie.
oto osiagniecia tego wielkiego napastnika-rozgrywajcego-defensywnego pomocnika
0, 7, 4, 11, 4 ,1 9, 6, 1 - gole
0, 1, 1, 2, 3, 1, 2, 1, 2 - asysty
niezly wynik
wiec 'bede pieprzyl' bo zawsze bawil mnie poglad ze ten koles ma wielki talent i wymiata/wymiatal
w leeds wslawil sie glownie brutalna gra. nawet w najlepszym sezonie tego klubu czyli wyjsciu z grupy w lm gral tak sobie. jedyne co pokazal to chamska gra na camp nou oraz brutelne wejscie w meczu z valencia (wtedy odpadli z rozgrywek)
ile ja slyszalem i czytalem ze smith, woodgate, ian harte, etc, etc to wielkie gwiazdy swiatowej pilki. wyszedl im niezle 1 (slownie JEDEN) sezon. w miedzy czasie wslawili sie - bojka w barze, pobiciem azjaty, obrazaniem i pluciem na przeciwnikow, brutalnymi wejsciami, najwiekszym niewypalem transferowym w historii pilki noznek (woody) badz grzaniem lawy w hiszpanii (ian harte)
alan smith nalezy wlasnei do tej grupy pilkarzy - nie ma w zasadzie niczego co powinien miec pilkarza grajacy w takim klubie jak mu
wiec cos zle pamietacie. w to dziwne bo nie bylo to tak dawno temu. alan smith nie gral wtedy dobrze nawet w tej slawetnej lidze mistrzow. byl tlem dla innych
pamietam do dzis pytanie jakie zadal de boerowi jeden z dziennikarzy angielskich:
-co pan mysli o alanie?
-nie wiem o co mu chodzi. po co tyle fauluje i ciagle obraza przeciwnikow?



