Cris7 pisze:Słabiutki mecz The Blues. Marnują szansę na nadrobienie trzech punktów i do tego w fatalnym stylu. Rozumiem jeszcze błędy w defensywie, bo rzeczywiście Essien-Geremi to nie jest para marzeń jeśli chodzi o środek obrony. Ale nieudolność w tworzeniu jakichkolwiek szans podbramkowych wywołuje już śmiech. W pełni zasłużone zwycięstwo Liverpoolu.
Jak na kibica MU i okreslenie"słabiutki" to dosc dobrze.
Mecz przypominał raczej pojedynek Liverpoolu z Watfordem niz Chelsea. Z gry to nawet jedna bramka sie nie nalezała Londynczykom, zagrali tragicznie, a symbolem tego powinien byc rzut wolny wykonany przez Drogbe i Ballacka
Para stoperow to raczej Essien- Ferreira.



