Mecz stał na bardzo dobrym poziomie.Może poza pierwszym setem gdzie ewidentnie Olsztyn miał przewage i kontrolował to co sie dzieje na boisku następne sety to gra bardzo wyrównana i w moim odczuciu To nie Czewa wygrała tylko przedewszystkim Olsztyn przegrał a największym przegranym był chyba Zagumny który swoimi kiwkami załatwił spotkanie
W Częstochowie chyba najlepszy na boisku był Bilings(prowokował frajer troche ale chociaż dobrze grał) i Woicki.W Olsztynie dla mnie numer jeden to oczywiście amerykański libero Lambourne.W obronie grał kapitalnie poprostu wyciągał co sie dało.A i w przyjęciu było dosyć dobrze..
Mam pytanie do oglądających.Jak wyglądały te sytuacje sporne w 4 secie kiedy to cała hala nie wytrzymała i zaczeła rzucać w sedziego różnymi rzeczami...



