Kryszałowicz w Wiśle nie miał łatwego życia, w końcu przychodził zastąpić Tomasza Frankowskiego. Sam sobie życia też nie ułatwiał, od nieskuteczności aż bolały zęby, byli nawet tacy, którzy woleli Marka Penksę (przyznaję się
Odchodzi jako zawodnik niezły, tymczasem nikt się o niego nie bije. Ale nic dziwnego. Kluby z ambicjami mają w porównaniu z Wisłą wręcz nadmiar zawodników ofensywnych, więc nie będą inwestować w gracza zaawansowanego wiekiem, a z klubów stających niżej w tabeli tylko ŁKS, może Arkę stać byłoby na niego. Znowu zawędruje do 2 Bundesligi? Cypr?
A na koniec 4 chyba najfajniejsze gole Kryszała w Wiśle.



