Najgorsze jest to, że to już ostatni tydzień a ja jeszcze muszę zdobyć ze dwa zaliczenia, ale nie powinno być z tym problemów więc głowy sobie tym nie zaprzątam.
Najgorzej będzie w ostatnim tygodniu sesji, bo trzy egzamy mam dzień po dniu, a weekend ostatnio jakiś krótszy jest (może to wina tego kuratora w PZPN-ie?
Powodzenia przyszłościo narodu!


