Szkoda, że Robredo nie wykorzystał dzisiaj okazji i nie potrafił urwać faworytowi przynajmniej seta, choć okazji do tego było sporo. Federer nie zagrał wielkiego meczu, a i tak gładko wygrał
Ciekawy pojedynek będziemy mogli zobaczyć dzisiaj w nocy. Clijsters będzie grał z Hingis, a więc mam powtórkę z sezonu ubiegłego. Rok temu lepsza była Belgijka i jak dla mnie w tym sezonie będzie podobnie. Tak, czy inaczej emocji zabraknąć nie powinno. O półfinał walczyć będzie także Maryśka Sharapova, która zagra z Anną Chakvetadze. Faworytka tego meczu jest tylko jednak i każdy inny wynik uznam za mega niespodziankę.
Miłego oglądania



