Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 23 sty 2007, 20:09

Przepraszam, że porozdrabniam, ale kilkoro użytkowników odpowiedziało, więc...
Babel pisze:W sumie przynależność kibicowska wiele wyjasnia, ale z tego co napisałeś mozna wywnioskowac że tylko kibice Juve są obiektywni Razz. Ale ja np. nie zgadzam się na umniejszanie wyników Interu. Jak Juve wygrywało scudetto to nikt nie pisał, że Inter jest jeszcze za słaby, tylko Turyńczycy byli tak mocni. Teraz jednak podnosi się wrzawa, że Inter wygrywa bo nie ma przeciwników. Troche generalizuje, bo tego forum dotyczy to marginalnie (raczej komentarze), ale wystarczy przeglądnac inne fora, serwisy piłkarskie etc. aby zobaczyć, że jest tak jak pisze. I chyba nie dziwi Cię podejście kibiców Interu, którzy nie zgadzają się na takie stawianie sprawy. Za rok Juve wróci i liga będzie juz taka sama? Przecież wszyscy zdaja sobie sprawe, że Juve potrzebuje troche czasu na odbudowanie wielkiej drużyny. Czy z kolei takie przedstawianie sprawy nie jest usprawiedliwianiem wyników Juve za wczasu? Jak bedzie sobie radzić Juve w meczach z drużynami tak słabej ligi?
No niestety, są takie kwestie, których kibice Juve i Interu nigdy sobie nie wyjaśnią :P
Uwierz mi, że nie jest to żadne usprawiedliwienie ewentualnych porażek Juve. Usprawiedliwieniem jest juz sam fakt, że gramy w II lidze, bo wiadomo, jakie to ma dla nas konsekwencje. Mało który kibic, mający pojęcie o piłce, będzie upatrywał Juventus w roli głównego faworyta do scudetta w przyszłym sezonie (oczywiście to zależy od transferów ale póki co, Hasan czy Grygera nie są tymi, na których czekamy). Nie będzie dla mnie specjalnym zaskoczeniem fakt, że dostaniemy srogie baty od Interu, Milanu czy Romy i zniosę je z pokorą, bo jak sam napisałeś, potrzeba czasu, dlatego bedę czekał cierpliwie tak długo, jak będzie trzeba ;) a forma Interu czy poziom ligi nie ma tu specjalnego znaczenia, bo Juve nie ma w tym momencie kadry, która straszyłaby tuzy włoskiego futbolu.
I naprawdę nie umniejszam wyczynów Interu... :cry: Nie wątpię w siłę Interu, bo każdy widzi, co 'wyprawiacie'. Jesteście w wyśmienitej formie, tylko pozazdrościć, ale sam powiedz, czy w Italii w tym momencie jest drużyna, która dorównuje Interowi na przestrzeni tych kilku miesięcy?? I nie odbieraj tego pytania jako umniejszanie zasług nerrazurich, bo nie to mam na myśli. Bardziej chodzi mi o pokazanie słabość całej reszty :roll: i w sumie nie tylko w tym sezonie, bo w poprzednich dwóch też było to widoczne. Może nie aż tak, ale było. Do tej pory to Juventus i Milan były tymi drużynami, które wraz z Interem rozdawały karty w lidze, a teraz zabrakło i Juve, i w pewnym sensie Milanu (mniejsza z tym, z jakich powodów). Dlatego czołówka ligi nie jest teraz tak silna, jak jeszcze nie tak dawno była.
Babel pisze:Kolejna sprawa. Fundamentalna. Czy degradacja Juve spowodowała zanik umiejetności graczy Milanu, Violi, Lazio, Palermo i reszty? Czy jeden klub może mieć większy wpływ na lige niż pozostałe 19? Raczej nie. Więc poziom ligi jesli w ogole spadł to na pewno nie tak nagle z sezonu na sezon tylko spadał na przełomie ostatnich lat. A tu się na pewno nie zgodzisz, że Calcio w ostatnich lata było słabe. A może z poziomu niebotycznego spada na trochę niższy?
Oczywiście, że jedyną przyczyną nie jest degradacja Juve. Nigdzie też nie napisałem, że poziom spadł nagle tylko w tym sezonie. Przeciwnie... Może 'niebotyczny', to za mocne słowo, ale to ostatnie zdanie jest chyba najbliższe temu, co próbuję przekazać.
Martin Pellegrino pisze:Ja dodam jedynie od siebie, że ostatnimi czasy siłę ligi odzwierciedla ilość klubów grających w pucharach. W LM jest Inter, Roma i Milan czyli trzy drużyny. Tyle samo ma ich La Liga. O jednego reprezentacja więcej ma Premiership, ale nie ma chyba nikogo kto by uważał, że jest liga silniejsza od angielskiej w tej chwili.

maestro mówisz o słabej lidze włoskiej. A przypominasz sobie początek lat 90' ubiegłego wieku? Gdy praktycznie przez kilka lat żadna drużyna włoska nie potrafiła wyjść z grupy Ligi Mistrzów i żegnała się z tą imprezą zaraz na początku. W tym czasie faktycznie kilka klubów walczyło o Scudetto. I wtedy liga była silna? Podzielam poniekąd Twoją opinię, że liga straciła na atrakcyjności po spadku Juventusu, ale nie popadajmy w skrajności. Może Milan gra tak słabo bo poziom się podniósł, a oni zostali w tym miejscu w jakim byli przed rokiem czy dwoma? Może takie zespoły jak Palermo czy Livorno po prostu urosły piłkarsko. Nie należy umniejszać ich zasług i formy jaką prezentują w tym sezonie.
Martin, ale czy uważasz, że Palermo i Livorno urosły do takiej rangi, jak Juventus i Milan jeszcze rok lub dwa lata temu?? Chyba nie... Roma zawsze grała ładną piłke i zawsze trzeba było się z nimi liczyć, ale też przeważnie walczyła tylko o IV miejsce, za Juve, Milanem i Interem. Teraz walczy o drugie. No właśnie... Czy Roma aż tak urosła w siłę, że 2.msce bierze jak swoje?? Czy może nie ma Juve i Milanu :>
Co do LM... Wcześniej już omawialiśmy sprawę 'weryfikacji'. Trzy najsilniejsze ligi w Europie mają przeznaczone po 4 msca na LM. Ilość nie zawsze przekłada się na jakość. Oczywiście w pewnym stopniu masz rację, ale wydaje mi się, że omawiamy tu coś, co trudno zweryfikować za pomocą LM, tym bardziej, że aktualna ilość miejsc w pucharach zależy od wyników z przeszłości ;) od wyników poszczególnych ekip w Europie, a nie 20 drużyn w kraju.

Uważam, że spadek Juve nie jest jedyną przyczyną osłabienia ligi, bo to chyba wciąż mi zarzucacie :roll: Wiele przyczyn zostało już wymienionych wcześniej, a afera, jest tylko jedną z nich. Być może też mundial, tak jak napisał Martin. I jeszcze raz napiszę, że nie umniejszam zasług Interu, bo jestem pełen podziwu ich formy i wyników. Boli mnie tylko fakt, że nikt nie jest w stanie utrzymać tempa, narzuconego przez Inter. Bardzo szanuję Waszą drużynę, co więcej, Inter ma chyba największe szanse z włoskich drużyn na tryumf w Europie i nawet dla mnie- kibica Juve- taka forma Interu ma swoje dobre strony, gdyż w LM kibicuję włoskim drużynom.
Martin Pellegrino pisze:A przypominasz sobie początek lat 90' ubiegłego wieku? Gdy praktycznie przez kilka lat żadna drużyna włoska nie potrafiła wyjść z grupy Ligi Mistrzów i żegnała się z tą imprezą zaraz na początku.
Teraz już wiem, że chodzi Ci o koniec ;) Ale po tych niepowodzeniach w jakim stylu wróciliśmy?? :D Przypominam, ale przypominam sobie też czasy, nie tak odległe, kiedy w półfinałach LM grały trzy włoskie ekipy. Przypominam sobie(choć już trochę mniej :P), kiedy finał PUEFA był wewnętrzną sprawą włoskich drużyn (koniec lat 90. z resztą). W ogóle PUEFA w latach 90. był zdominowany przez włoskie ekipy, ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że drużyny, jak Juve, Inter czy Milan mają większe ambicje, niż PUEFA ;) Nie mam z resztą specjalnych zastrzeżeń co do naszych występów w LM, bo co raz Milan, Juve czy Inter dochodzą do pewnego, całkiem wysokiego etapu, a wiadomo, że zawsze wygrywać nie można. Póki co, nie licze w LM na Juve, ale jestem pewien, że ani Milan, ani Inter nie przyniosą wstydu :)

W zasadzie napisałem już wszystko, co chciałem, dość obszerna i wyczerpująca dyskusja się wywiązała :) Ale wybaczcie, jeśli dziś już nie odpiszę, jutro mam egzamin, a wypada jednak zajrzeć do notatek :lol:

Wróć do „Włochy”