Ktos tu chcial postawic przeciwko Szarapowej... Nie wygrąła moze zdecydowanie, jednak w odopwiednim momenice potrafila sie skoncentrowac i wygrac decydujace piłki. Wreszcie wygrała w dwoch setach... Kim jednak wygrala choc przez cały pojedynek popełniała seryjnie łatwe błedy, ale przynajmniej potrafiła wykorzystac swoja siłe i to głwony czynnik przemawiajacy za nia, Szwajcarka słabała w kazdym secie. Mogła byc niespodzianka, szczegolnie po pierwszym secie i drugim gdy jeszcze Kim nie przełamała Hingis.
Ula Radwańska awanasowała do ćwierćfinału singla juniorek.
Wreszcie ciekawie w ostatnim decydujacym secie Davidienkoi-Haas, bo tak raz ten grał dobrze, raz drugi. Teraz obaj graja na podobnym poziomie i jest ciekawiej.



