gdzie ty widziales gre na stojaco w tym meczu? wlasnie do tego sie nie mozesz przyczepic. grali slabo i prezentowali rownie ciekawy styl co real capello ale nie bylo wcale tak zle. walczyli, udalo sie wyrownac, mogli nawet wygrac, betis mial w drugiej polowie jedna grozna akcje, etc, etc
cierpliwosci. jak nie masz sil to ciezko jest grac lepiej. a mimo dolka do betis nie wytrzymal trudow spotkania grajac na czas. mysle ze przesadzasz i to mocno.
a juz obrazania ronaldinho nie rozumiem - czego wy od chlopaka chcecie? co ma zrobic? nei jest w formie fizycznej ale biega ile tylko moze. nie mozesz powiedziec o nim ze sie nie stara bo tak nie jest. ale pewnych rzeczy sie we wspolczesnej pilce nie przeszkoczy - wyjazd na kms zrobil swoje. nie dziwi mnie to wcale. gdyby nie ten szkodnik z brazylii bylibysmy w glebokiej d... w pewnym momencie sezonu wiec moze troche zaufania? bo wiem ze nie jestes przypadkowym dzieciakiem ale osoba ktora ma pojecie o pilce. nie jest to twoj pierwszy sezon jaki sledzisz i nie raz widzialem dolki formy
zamiast marudzic lepiej szukac pozytywow - chocby to ze pilkarze walczyli, chocby to ze po pierwszej zenujacej polowie odpowiednio zareagowali i zmienili gre by moc zaczac cos grac. udalo sie choc oczywiscie nie do konca - ale bylo duzo lepiej.
posluze sie pewna analogia - nie wiem czy miales okazje czytac badz analizowac tytuly dream teamu cruyffa. pewnie tak - wiesz doskonale jak 3 z rzedu zostaly zdobyte. ale czy wiesz jak wtedy ta druzyna potrafila grac? meczyc sie w srodku sezonu? i nie dlatego zostala legenda a dlatego ze potrafila sie podnosic z ciezkich opresji. wiec wiecej cierpliwosci i zaufania.
jestesmy na pierwszym miejscu do diaska



