NBA...

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 26 sty 2007, 23:07

Jarzinho pisze:Ogolnie kiedy patrze na wyniki głosowania to czuje ogromny żal i rozczarowanie. Jak moze byc w "5" i wygrac zawodnik, ktory nie potrafi rzucic z dystatnsu, nie potrafi pociagnac druzyny, nie gra dla druzyna, a dla swoich indywidualnych osiagniec. Trudno patrzec na brak Nasha w czołowce, nastepnie Nowitzkiego, Amare, Boozera. Obecnosc Shaqa i Yao jest naprawde komiczna i świadczy o sensownosci takich głosowan...
Wiadomym jest że takie głosowanie nikogo nie zadowoli i każdy będzie czuł niedosyt tym bardziej kiedy wybiera się zawodników do Meczu Gwiazd. Z jednej strony od takiego spotkania wymaga się aby koszykarze w nim uczestniczący grali szybko i widowiskowo oraz bez obrony. Tylko że w meczu GWIAZD nie może zabraknąć takich koszykarzy którzy nie potrafią się bawić grą nawet w tego typu meczach i zawsze grają na poważnie a co za tym idzie akurat w tym przypadku mało widowiskowo. Tak, tak chodzi mi głównie o Duncana. Tyle że jest on jednym z lepszych zawodników ligi i grać musi. Jak mecz miałby byc widowiskowy i bez gwiazd to lepiej byłoby zaprosić czarnych małolatów z ulicy i stworzyliby oni takie widowisko że mucha by nie usiadła bo ciągle skakałaby z wrażenia po akcjach jakie zobaczyła. Tyle że Duncan wg mnie nie zasługuje w tym sezonie na granie w pierwszej piątce meczu Wschód - Zachód ale w samym meczu jak najbardziej TAK. No ale cóż, Duncan gra nadal na wysokim poziomie choć mógłby jeszcze lepiej i ma nazwisko które niejednemu nie fanowi NBA wiele powie i tym samym jest w pierwszym składzie. Co do wyboru Shaq'a to zgodzę się że jego w ogóle nie powinno być w tym meczu, nawet wśród rezerwowych bo O'Neal gra w tym sezonie słabo. Tyle że na Wschodzie na jego pozycji trudno znaleźć kogoś odpowiedniego. Niestety liga od jakiegoś czasu cierpi na podkoszowe gwiazdy i na Wschodzie tak naprawdę nie ma nawet dobrego centra a wszyscy pozostali są słabi albo przeciętni którym trafiają się dobre mecze, w końcu nie na darmo grają w najlepszej lidze świata. Co do Yao to się z Tobą nie zgodzę (zresztą on nie zagra) bo na początku sezonu przy słabej dyspozycji T-Maca to właśnie Chińczyk rzucał ponad 30pkt w meczach sprawiając że Houston dobrze grało. Nie wiem czemy też uważasz że gra on dla swoich indywidualnych osiągnięć. Gdyby nie ta kontuzja to przy tamtej formie byłby jednym z faworytów do tytułu MVP ligi. Także inna jest rola centra w drużynie, choć teraz w przeciwieństwie do przeszłości można zobaczyć gigantów rzucających za trzy to jednak ich głównym zadaniem jest operowanie pod obiema tabliacami. A to że jest on mniej sprawny to trudno wymagać od niego zeby po otrzymaniu podania na siódmym metrze penetrował pod kosz lub po zwodzie oddawał rzuty z wyskoku. Jak dla mnie naturalne jest ze trzeba dograc mu piłkę i pozostawić trochę miejsca pod koszem a on juz tam musi sobie poradzić rzucając do kosza czy to oddając pomarańczowego spaldinga na obwód do rzucającego za trzy niższego i o lepszym rzucie kolegi a w razie niepowodzenia powinien walczyć o zbiórkę. Wiem że pozycje z biegiem czasu coraz bardziej sie zacierają i niedługo nikt moze nie pamiętać kto to był center bo ci zawodnicy byli za mało sprawni. Trudno też aby osoba mająca ponad 210 cm a nierzadko ok 220 była tak sprawna jak koszykarze o wzroście 190 cm. A że głosowanie do Meczu Gwiazd nakazuje wybór koszykarzy na trzy pozycje (obrońcy, skrzydłowi i centrzy) to jak dla mnie bomba bo gdyby nie to to byśmy oglądali samych niskich i szybkich zawodników. Niby mecz mógłby się podobać tyle że centrzy to mimo ich niedoboru wciąż członkowie tej ligi stanowiacy o jej obliczu. Zaś szczególnie co do braku Nasha to ja też jestem tym faktem rozczarowany, mocno rozczarowany żeby nie powiedzieć bardzo zły. Ale jak ma się za rywali takich zawodników jak Bryant czy T-Mac to wiadomo że łatwo nie będzie, choć za tego drugiego Nash z pewnością z powodzeniem mógłby zagrać tym samym kierując grą i czyniąc sam mecz widowiskowym. Ale co się odwlecze to nie uciecze i Nash na pewno zagra w meczu tyle że jako rezerwowy. Inni też godni uwagi w tym sezonie koszykarze powinni zostać wybrani. Dlatego właśnie o doborze rezerwowych nie decydują kibice kierujący się różnymi sympatiami nie zawsze mającymi wiele wspólnego z formą grajków ale trenerzy czy ktoś tam inny wiedzący z czym posiłek zwany NBA należy jeść.
Jarzinho pisze:Widze juz poruszany jest temat MVP. Kobe nie. Dlaczego w zeszłym seozie grał zbyt indywidulanie, teraz gra zbyt druzynowo, nagroda dla Nasha.
Co do wyboru MVP to nie masz chyba się czym przejmować bo przed nami jeszcze drugie pół sezonu i wieeele może się wydarzyć. Przez kontuzję z walki o miano najlepszego gracza ligi wypadł Yao ale chyba musisz przyznać że Nash jest jednym z faworytów, tym bardziej że ma lepsze satystyki niz wtedy gdy był wybierany debeściakiem a do tego Phoenix gra jeszcze lepiej. Tyle że rok jak i dwa lata temu Nash chyba nie był największym faworytem bo wszyscy dookoła wybierali wielu innych a mimo to Kanadyjczyk odbierał trofeum dla MVP. Tak więc wszystko może się zdarzyć... :wink:



7 lipca 2007 roku będzie mrowiło się od siódemek - to prawdziwa gratka dla przesądnych ludzi, bo taki dzień zdarza się raz na tysiąc lat. Już teraz wiadomo, że 7 lipca związek małżeński zawrze rekordowa liczba par, a wśród nich będą także Tony Parker i Eva Longoria, najsłynniejsza para NBA.

Rozgrywający San Antonio Spurs i gwiazda serialu "Desperate Housewives" wezmą ślub 7 lipca w zamku na północ od Paryża.

- Tony jest bardzo przesądny i uważa, że ta data zagwarantuje im szczęście w małżeństwie - mówi anominowa osoba z otoczenia Parkera.

Para poznała się w szatni Spurs po jednym ze spotkań i jest ze sobą od dwóch lat. We wrześniu krążyły plotki o końcu najbardziej medialnego związku NBA, ale już w dwa miesiące później doszło do oświadczyn.

Projektem sukni ślubnej Longorii zajmie się nagradzana przez elitarne magazyny Monique Lhuiller, która pomagała już m.in. piosenkarce Pink czy aktorce Alicii Silverstone.

Fajna laska ta Eva :>

Wróć do „Inne sporty”