osobny temat to pseudokibice Borussi, bo chyba tak należałoby ich nazywać.
No bo jaki prawdziwy kibic rzuca w przeciwnika bananami ? żałosne to było, na tym poziomie w takiej lidze nie powinno to mieć miejsca.
Mecz był bardzo emocjonujacy, dużo walki [jak zawsze tych pojedynkach]
śmiesznie wyglądał Ebi, który próbował wygrać głowkowy pojedynek z van Buytenam
Obrońca Borussi [gdyby przegrali] powinien z hukeim wylecieć z klubu , za błąd przy golu Roy'a - tak nie mozna grać, co to było w ogóle? wyglądało jakby zasłonił swojego kolge z obrony, a nie Makaay'a.
Pod koneic meczu, jak juz Borussia wygrywała, odniosłem wrażenia, jakby sedzia gwizdał tylko faule graczy Borussi, cieszę się, że nie udało im się wyrównać - bo byłbym zniesmaczony i pewnie obwiniałbym teraz sedziego za ten remis.



