czeher pisze:Jakos nie moge sobie tego wyobraizc - takie kluby jak Dynamo Kijow, Szahctar, Celtic czy moze nawet (swego czasu) Rosenborg - graja w maire regularnie w LM a nie moga pokusisc sie o wiekszy sukces
No akuat Dynamo swego czasu pokusilo sie o wiekszy sukces. Pare lat temu ekipa w skladzie z malo znanymi: Szewczenka, Rebrovem, Luznym, Szowkowskim, Gusinem, Waszczukiem, Kosowskim, Kaladze zaszla do polfinalu Ligi Mistrzow. Ci pilkarze potem zrobili mniejsza lub wieksza kariere przechodzac do czolowych klubow Europy. Jezeli to nie jest sukces, to juz nie wiem co nim jest...
Ja bym jakos potrafil przezyc bez tych wielkich europejskich poteg, ktore zajely w swoich ligach czwarte miejsca, kosztem kilku sredniakow. Kiedys, gdy polskie zespoly mieli w LM swoje ostatnie podrygi, czyli za czasow Legii Widzewa, grali sami mistrzowie i tylko czasem wytworzyla sie taka sytuacja, gdy zwyciezca LM nie zdobyl mistrzostwa swego kraju i wtedy to panstwo mialo swoich dwoch reprezentantow. Byly to rozgrywki mniej komercyjne, ale mnie sie podobaly i milej wracam pamiecia do nich wlasnie niz do obecnych edycji LM.
O takie niespodzianki jak np Petrzalka, Sparta Praga, czy Dynamo Kijow byloby latwiej, gdyby pomysl Platiniego wszedl w zycie i to mysle wplyneloby na atrakcyjnosc rozgrywek, juz nie mowiac o tym, ze moze w koncu zobaczylibysmy jakis polski zespol.



