Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 27 sty 2007, 23:59

Niezły mecz... Kto gral lepiej wiadomo. Real przegrywa zasłuzenie, choc w koncowce sedzia robił wszystko, aby jeszcze dac szanse ekipie z Madrytu. Kapitalny mecz Marcosa po stronie gospodarzy, takze Senne i Matiasa mozna wyronic, bo to oni rzadzili a szczegolnie Brazylijczyk w drugiej lini. Jednak co mnie dzisiaj zbulwersowało to Cannavaro i to nie fakt, ze nie potrafi trafic w pilke lecaca z drugiego skrzydała, a jego brutalny faul. Nie wiem czy on pomylił ligi, czy poprostu to jeest jego pokaz niemozliwosci... Naprawde nie wiem co mial znaczyc gesty zaprzeczajace i usmiech Włocha po tym zagraniu. Zagranie niegodne pilkarza grajacego w takim klubie i majacego taka marke. :?
Ruud oddal dzisiaj strzał :roll:

Wróć do „Hiszpania”