Czym blizej konca tym gorzej. Przynajmniej szybko i po meczu. Miałem nadzieje, ze Fernando poniesie wyzej poprzeczke, ale chyba troche go finał przerósł. Nie był tak pewny jak z Nadalem i Haasem, grał asekuracyjnie. Serwis takze słabszy niz poprzednio.
Jednak przynajmniej Roland szkuje sie niezły, Gonzlaez, Federer i Nadal...



