Akurat Roddick był w bardzo dobrej dyspozycji podczas tegorocznego turnieju i śmiem twierdzić, że gdyby nie Federer to Amerykanin wygrałby ten turniej. Nie zgodzę się także co do Safina, bo akurat do niego pretensji mieć nie można. Wrócił po dość długiej przerwie i było widać, że ma spore braki kondycyjne. Na jeden mecz mógł się przygotować, ale grać trzeci kolejny i to z Roddickiem . . . nie miał większych szans, nawet przy jego ogromnej waleczności i mobilizacji.lisek_chz pisze:Trochę słabo Safin, bo Rodick w tym turnieju nie był w życiowej formie
lisek_chz pisze:Szkoda mi też trochę Murraya, który nie zasłużył na porażkę w meczu z Nadalem
Skoro przegrał to zasłużył



