Bolton:
Jaaskelainen, Hunt, Faye, Meite, Gardner, Davies, Nolan, Campo, Speed, Giannakopoulos, Anelka
Arsenal:
------------Almunia----------------
--Hoyte Toure Senderos Clichy--
Walcott Fabregas Flamini Rosicky
--------Henry Adebayor-----------
Widać, wcale nie taki słaby skład Arsenalu.
W obronie 2 podstawowych graczy, w pomocy to samo i w ataku też
edit:
Jesteśmy [przynajmniej ja
Także Rosicky gra dobre zawody, posłał dziś kilka dobrych piłek - Adebayor raz się zachował nieodpowiednio - próbował wymusić karnego, powinien mu Wenger tygodniówkę za to odebrać
Boplton też miał z 2 dobre okazje - ale póki co nasza obrona nei zawodzi.
Senderos miał 2 niecelne podania, ale gra lepiej niż w ostatnim meczu.
Za dużo [ze strony Arsenalu] dlugich podań z obrony do ataku - pomijamy za często pomoc i przez to za dużo piłek tracimy. Widac brak Hleba i Gilberto, w pomocy panuje lekki chaos.
Warto byłoby wygrać - choćby 1:0, bo granie rewanżu w połowie lutego [tuz przed emczami LM] w ogóle mi sie nie uśmiecha.
edit2:
I po meczu. O awansie zadecyduje kolejny pojedynek - bo padł remis 1:1. Na początku II połowy Bolton uzyskał prowadzenie i ... zaczął sie bronić - Arsenal rzucił się na nich, po bramce dla Boltonu - klub ten juz nie istniał na boisku. Zawsze chcę oglądac taki Arsenal, jak dziś w II połowie. Walczyliśmy o każdą piłkę, kazdy walczył na 120% i się opłaciło - pod koniec meczu, z rzutu wolnego dośrodkował Cesc - Kolo Toure świetnie się znalazł w polu karnym i wyrównał. Arsenal zasłużył na zwycięstwo, ale się nie udało, trudno. Wazne, że ejsteśmy ciągle w grze i że ... Emirates wciąż nie padło.



