Z okazji nadchodzacego egzaminu dojrzałósci z jezyka polskiego postanowiłem przeczytac wiekszoc lektur,z których wiekszoscią nie dane mi bylo sie zapoznac wczesniej.
Na pierwszy ogien poszył 'Dziady'. Na nadchodzacy tydzien przewidziane jest 'Przedwiosnie' i 'Ferdydurke' wiec bedzie ciekawiej i weselej. Planuje jeszcze miedzy innymi 'Lalke' oraz 'Zbrodnie i Kare'.
A wy jak sie na to zapatrujecie(wy maturzysci)? Czytaliscie na bierząco, czy sikacie na to, macie streszczenia.



