Wygrana nie przyszla nam latwo. Carlo po raz kolejny, i dla mnie niezrozumialy zdecydowal sie na gre 5 pomocnikami i 1 napastnikiem, przez zo mielismy duze trudnosci ze stwarzaniem sobie dogodnych sytuacji strzeleckich. Ta zachowawczosc Ancelottiego jest dla mnie naprawde niezrozumiala. Gramy u siebie, ze slabym przeciwnikiemm, mecz musimy wygrac a nasz trener desygnuje taki sklad jakby nastawial sie na obrone wyniku. Jeszcze gdyby Kaka byl w jakiejs super formie to bym to zrozumial, ale Kaka poki co to formy szuka i sam z Gila nie daja rady ze skomasowana obrona rywali. A na lawce siedza bedacy w coraz lepszej formie Oliveira z Inzaghim. W sumie jak Pippo wszedl to nasz gra wygladala juz troche lepiej.
Cieszy dobra postawa Oddo i Bonery. Massimo udowodnil ze o prawa strone mozemy byc spokojni, a Bonera z kazdym meczem jest coraz pewniejszy. Jak wroca nasi wszyscu obroncy to rywalizacja miedzy nimi zapowiada sie bardzo ciekawie
Teraz czas na Rome-w tym meczu trzeba bedzie zagrac duzo lepiej jesli chcemy awansowac do finalu Copa Italia.



