RóżA pisze:Jak już ktoś zauważył, graliśmy na 120%,
ale poważnie, to po tym jak zdobyli gola. W 49 minucie - nasi stanęli i po chwili, po kapitalnej prostopadłem piłce, mogli podwyższyć na 2:0, byłoby ciązko się podnieść z 0:2 [choć z Tottenhamem się udało
Potem, juz się nasi otrząsnęli i od 50 minuty istniała jedna druzyna na boisko.
teraz trzeba sie skupić nad Tottenhamem. Jesteśmy w o tyle lepszej sytuacji, ze mamy 2 gole na wyjeździe strzelone - i nie przrgraliśmy. Dlatego tez wystarcza nam nawet remis 1:1. Jednak nie ma co grać na remis, trza robić swoje, a wygrana sama przyjdzie
martwmi mnie jedno - już w chyba meczu z rzedu pierwsi tracimy gola niby potem udaje sie nam odrobic straty, a czasem nawet z nawiązką [mecz z ManU



