Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
mihalinho
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 220
Rejestracja: 19 cze 2006, 23:46
Reputacja: 0
Lokalizacja: Ciećmanija

Post autor: mihalinho » 30 sty 2007, 0:19

vakabayashi pisze:Del Bosque

Stara gwardia Realu wypowiadała się o nim jako człowieku, który rozumie piłkarzy. Nigdy nie był ważniakiem i nie uważał się za wybitnego trenera. Był dla nich jak ojciec (w przenośni piłkarskiej rzecz jasna). Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu.

Bonso pisze:Funkcjonować, ok. I jak będzie funkcjonowac ? Tak jak w Juve, gdzie każdy mecz wygrywali po 1:0 i było dobrze ? To jest Hiszpania, tutaj taka taktyka się nie sprawdza, co jest udowadniane w każdym kolejnym meczu Realu.
Nie sądzę aby taki szkoleniowiec jak Capello miał jeden oklepany styl. Na pewno doskonale zdaje sobie sprawę, że Hiszpańska piłka to zupełnie inna bajka niż Calcio.
vakabayashi pisze:Cristiano Ronadlo za 50 mln dollarów co za bezsens za takie pieniadze mozna miec 3 graczy b. solidnych albo 2 wybitnych, jesli dojdzie do tego ponoć szykowanego transferu tzn. ze nikt nie wyciagnął w Madyrcie wniosków z Galacticos
Jestem tego samego zdania. W tym momencie za umiejętnosciami (których C. Ronaldo nie brakuje) wielkimi krokami stąpa komercja i reklama.

Wróć do „Hiszpania”