Kapitalnie zaczęliśmy, już po 5 minutach było 5:1 dla naszych. Później Rosjanie zaczęli odrabiać straty.
Gramy bez podstawowego środkowego obrońcy, którego nazwiska nie pamietam i to widać, dużo goli straciliśmy własnie ze środka. 2 razy ratowała nas poprzeczka, raz słupek, ale duża zasługa [w prowadzeniu Polaków] bramkarza Szmala.
Rosjanie ani razu nie prowadzili w I połowie
W razie remisu - ponoć dogrywki po 5 minut [2 połowy] a jak nie padnie rozstrzygniecie, to znów dogrywka i potem karne ... czy tak ? ekserci ... słucham
A Niemcy prowadzą z Hiszpanią.



