Emir Dubaju nie kupi Liverpoolufranz pisze:Ma ktos moze jakies dokaładne informacje na temat zerwania przez Dubai International Capital rozmow w sprawie przejęcia Liverpoolu. Jesli bedzie to prawda to w Liverpoolu beda klepali stara biede a o nowym stadionie beda mogli narazie zapomiec.
Najbardziej utytułowany angielski klub FC Liverpool, nie przejdzie w ręce emira Dubaju. W środę grupa kapitałowa Dubai International Capital ostatecznie zerwała negocjacje.
Kontrolowana przez rodzinę emira Dubaju Mohammeda bin Rashida al-Maktoum grupa była gotowa zapłacić za Liverpool 450 mln funtów (około 675 mln euro). W ostatniej chwili ofertę wyższą o 25 mln euro miał złożyć amerykański biznesmen George Gillett.
Inwestorzy z Dubaju zerwali negocjacje, bo poczuli się oburzeni, gdy władze Liverpoolu poprosili ich o kolejne dni zwłoki, by mogli dokładniej sprawdzić konkurencyjną propozycję.
Liverpool potrzebuje około 200 milionów funtów na budowę nowego stadionu. Klub jest zadłużony na około 80 milionów funtów.
Gdyby doszło do transakcji, Liverpool stałby się siódmym klubem Premier League w rękach cudzoziemców. Amerykanie Malcolm Glazer i Randolph Lerner kontrolują Manchester United i Aston Villa, Egipcjanin Mohammed al-Fayed jest właścicielem Fulham, Francuz z izraelskim paszportem Alexandre Gaydamak kupił Portsmouth, Rosjanin Roman Abramowicz - Chelsea, a islandzkie konsorcjum nabyło pakiet większościowy akcji West Ham United.
Czyli wynika z tego że sami sobie zawiązali pętlę dookoła szyji
Im do wielkości jeszcze trochę brakuje i bardziej od świetnej gry w swojej dotychczasowej karierze są znani w FM gdzie wymiatają jak mało kto. Zresztą Robinho podobnie i też jak na razie się nie sprawdza. Choć mam nadzieję że to tylko problem europejskiej aklimatyzacji i będą świetnymi piłkarzami, mówię o Argentyńczykach bo Brazylijczyk jest mi obojętnyMascherano i Teveza


