Spodziewałem się, że Polak będzie walczył o kolejne zwycięstwo w tym sezonie, ale takich emocji chyba nikt nie przewidział. Wszystko to sprawia, że zbliżające się Mistrzostwa Świata mogą być dla nas bardzo szcześliwe. Małysz to na tyle doświadczony zawodnik, że jeśli już złapał formę to powinien ją utrzymać do końca sezonu, czego mu gorąco życzę
Druga kwestia do fakt, że już tylko dwóch wygranych w PŚ potrzeba Adamowi do dogonienia w klasyfikacji wszechczasów Jensa Weissfloga, który ma ich 33. Cel do zrealizowania jak najbardziej realny, bo już do Nykaenena trzeba będzie jeszcze troszkę poskakać.
Brawo ADAM



